niedziela, 14 września 2014

Szybkie ciasteczka śmietankowe

Robi się je szybko, a ciasto można wyciąć foremką o dowolnym kształcie albo nawet kieliszkiem. Są chrupiące z zewnątrz i bardzo kruche w środku. Wyraźnie maślane w smaku i dużo, dużo zdrowsze i smaczniejsze niż każde kupione w sklepie. Często wbrew zdrowemu rozsądkowi ulegamy sklepowej pokusie i cokolwiek słodkiego wrzucamy do koszyka. Trudno odmówić lubiącym słodycze dzieciom. Ten słodki wariant jest o wiele lepszy i całkiem niepracochłonny. No i pachnący maślanym ciastem dom - kto by nie chciał :)




sobota, 13 września 2014

Pomidorowy sos do słoików. Lutenica / ljutenica

Sos ma przewagę pomidorów ale dodatek bakłażanów i papryki. Znakomicie nadaje się do kanapek, mięsa z grilla i jako dodatek smakowy do innych sosów. Ma bardzo wyraźny smak, wciąga i uzależnia, nie można przestać jej jeść:) Jest przysmakiem pochodzącym z kuchni balkańskiej, a przepis dostałam od zupełnie polskiej Bogusi, która produkuje ją w ilościach hurtowych. Słusznie zupełnie, bo dobra nieziemsko. 



piątek, 12 września 2014

Zupa z papryki i pomidorów

Bardzo aromatyczna, gęsta zupa, z dodatkiem drobiowych pulpecików lub np. lanych klusek, właściwie wystarczy za cały obiad. Pomidory o tej porze roku są najlepsze, sezon na paprykę w pełni, tylko teraz wydobędziemy z warzyw to co najlepsze. Podczas gotowania pachniało latem w całym domu. Bardzo polecam.




czwartek, 11 września 2014

Ciasto biszkoptowe z malinami

Cała sztuka polega na tym, by biszkopt nie opadł zbytnio mimo tego, że nie dodamy do niego proszku do pieczenia. Proszek powoduje, że dziurki w cieście są większe, ciasto robi się nieco sztywniejsze, nie jest aż tak delikatne jak mogłoby. Inaczej też zachowuje się podczas nasączania. Ciasto biszkoptowe robi się szybko i jest łatwe, wystarczy tylko zadbać o to, by jajka miały temperaturę pokojową, czyli trzeba je wyjąć na dwie godziny przed pieczeniem z lodówki. Można przyspieszyć ten proces wkładając je do ciepłej, niegorącej wody. Po ubiciu piany należy odłożyć mikser i wmieszać pozostałe składniki łopatką czy łyżką, by piana nie straciła swej sztywności. Ciasto przygotowuje się w czasie nagrzewania piekarnika, czyli w ciągu ok. 10 minut. Można je podać również z gałką lodów lub łyżką ubitej, słodkiej śmietanki. 




wtorek, 9 września 2014

Łatwy sos z papryki do słoików na zimę

Na zeszłorocznej imprezie andrzejkowej, część kulinarną przygotowaliśmy sami, z własnych, domowych produktów. Zamiast ketchupu na stołach królował czerwony, pachnący papryką sos - pasta. Spróbowałam - pyszny. Zapytałam kto robił, bo przepis chętnie wezmę, a tu panie jak jeden mąż, że wszystkie robią. Od lat, bo łatwy i z półki z domowymi przetworami schodzi w pierwszej kolejności. Od Bogusi dostałam kartkę - ksero i słoiczek wzorcowy:) Warzywa wystarczy zmielić w maszynce do mielenia mięsa. Bardzo dobry, mocno aromatyczny, dość ostry sos na zimę. Ajvar w prostszej wersji. By słoiczki dobrze się zamknęły pod wpływem ciepła, najlepiej używać nowych zakrętek.    



piątek, 5 września 2014

Puszyste ciasto ze śliwkami

Ciasto ze śliwkami jest pewnie jednym z najczęściej pieczonych ciast w polskich domach.  Wypiekające mamy i babcie, na zatłuszczonych od częstego używania karteczkach zostawiają przepisy wnuczkom i córkom. Taką karteczkę mam i pewnie zostawię Olci. To ciasto jest najbardziej klasycznym, babcinym plackiem ze śliwkami. Puszyste, pachnące masłem i bardzo smaczne. Łatwe. Ucierane, choć mikserem, a nie pałką w makutrze. Gdyby jednak ktoś chciał, proszszsz bardzo:) Najlepiej, by wszystkie składniki miały jednakową, pokojową temperaturę.



 

środa, 3 września 2014

Najlepsze domowe suszone pomidory

Domowe, suszone pomidory są o niebo, niebo, niebo lepsze od tych, które znajdziemy na sklepowych półkach. Wczoraj dla porównania otworzyłam słoiczek mojej ulubionej marki. Przepraszam markę bardzo, już nigdy zakupu nie dokonam i póki sil mi starczy robić będę swoje. Poszłam do koleżanki Bogusi (gospochy pełną gębą i z dużym doświadczeniem) po przepis na cudny sos paprykowy. Sos wjechał na stół, ale że pomidory i pomidory. Co ja w inną stronę, to powrót do pomidorów następuje. Suszyły się jak raz w piekarniku, zapach mając nieziemski. Słoiczek już gotowych zabrałam do domu i na kolację spróbować chciałam, jezzzuuu... Poezja! Powstrzymałam się z wielkim trudem przed pożarciem reszty, żeby zdjęcie wstawić do razu, żeby nikt czasu nie marnował i leciał jak i ja, od razu na rynek po pomidory. Jeśli ktoś nie ma piekarnika z termoobiegiem lub suszarki do warzyw i owoców - kupić musi. Żałować nie będzie. Najlepsze pomidory do suszenia to te podłużne, lima, czy paprykowe, żeby nie miały dużo soku. O rajuśku, delikatesy, cudne:)





wtorek, 2 września 2014

Gulasz z żołądków

Kiedyś bardzo nie lubiłam wszystkich tzw. podrobów. Zwłaszcza wątróbki. Dziś za nią przepadam, gulasz z żołądków też mi smakuje. Dorosłam - znaczy się. Na gulasz kupuję żołądki z indyka. Nie mają zbyt wiele kalorii i podobno są zdrowsze niż kurze. Taką oto informację wyczytałam na portalu Kobieta.pl : "(...) indyk nie uczula. Podobnie jak mięso z królika indyk nie alergizuje, dlatego to właśnie mięso indycze warto wprowadzać do diety małych dzieci. Zarówno mięso z indyka jak i kurczaka ma podobną zawartość białka i kaloryczność. Niestety kurczak hodowany na mięso żyje tylko 6 tygodni, żeby urósł w tak szybkim czasie potrzebuje więc wielu sztucznych wspomagaczy. Indyk rośnie za to 24 tygodnie i hodowany jest w lepszych warunkach. Ptaki te nie mogą żyć w ciasnych klatkach jak kurczaki, dostają tez mniej hormonów (...)"
Zatem kupuję żołądki z indyka. Myję je dobrze, wycinam żyłki i zgrubienia, obsmażam z cebulką i długo duszę, aż będą bardzo miękkie. Właściciele szybkowarów mogą skrócić czas przygotowania mięsa o połowę. Nie mam. Rozważam zakup. Póki co - duszę tradycyjnie. Bardzo smaczny obiad.
 


niedziela, 31 sierpnia 2014

Ciasteczka. Ciasteczka orzechowe. Bezowe ciasteczka z kremem śliwkowym

Delikatne, chrupiące i niewiele przy nich pracy. Można zostawić je bez przekładania kremem, wtedy zupełnie nie należy się obawiać o ich starzenie, poleżą ile chcemy. Bezy piecze się, a właściwie - suszy w niskiej temperaturze, najpierw ustawiam piekarnik na 140 st. i zaraz po włożeniu ciastek zmniejszam od razu do 100. Najczęściej przygotowuję je wieczorem, nastawiając piekarnik na wyłączenie o określonej godzinie. Białka pozostałe po kruchym cieście do szarlotki zostały wykorzystane w bardzo porządny sposób, nic się nie zmarnowało, a do pogaduch z przyjaciółmi ciastka nadadzą się idealnie.




piątek, 29 sierpnia 2014

Ryba pieczona w porach i śmietanie

Jemy zdecydowanie za mało ryb. Podobno trzy razy mniej niż powinniśmy. Są zdrowe jak nie wiem co i powinniśmy jeść je przynajmniej dwa razy w tygodniu, ze względu na wapń ( najlepsze szprotki i sardynki), z uwagi na kwasy omega 3 - szczególnie tłuste makrele i łososie. Zdecydowanie odradzam kupowanie paluszków rybnych czy tzw. "kółeczek". Lubią je dzieci, bo produkty mają chrupiącą panierkę, ale ich mięso jest niestety bardzo kiepskiej jakości. Odrobinkę więcej fantazji i mamy lepszy i zdrowszy obiad niż ten w postaci kotleta z fabryki. A dzieci przywykną, naprawdę. Ze względu na delikatne mięso, ryba piecze się dość krótko, zdrowy obiad mamy gotowy i pachnący na talerzu w ciągu godziny. Co dobrego ryba robi dla naszego ciała i umysłu można przeczytać np. tu. Na zdjęciach - mój ulubiony dorsz, koniecznie ze skórą. Ma nieco mniej omega 3, trzeba zjeść go nieco więcej niż łososia:) Tilapii i pangi nie jemy, ze względu na podawane w hodowli antybiotyki, hormony i toksyczne związki. 



czwartek, 28 sierpnia 2014

Przetwory na zimę

Uwielbiam słoiczki w spiżarni. Opanować się nieraz nie mogę, otwieram drzwi i oglądam sobie owocowe-warzywne dobrodziejstwo. Cudnie jest zimą wyciągnąć taki np. słoiczek karmelizowanych jabłek i zajadać z przyjaciółmi. Najbardziej lubię smażenie powideł ze śliwek. Nic tak cudnie jak one nie pachnie w każdym zakamarku domu. W dodatku odkąd używam przepisu, gdzie nie wolno owocowej pulpy mieszać, smażenie jest kompletnie bezobsługowe. Włączam gaz i się pyrkoli. Przecudna sprawa. Powtórka starych, sprawdzonych przepisów i post o zamykaniu lata w słoikach.

Papryka marynowana



 
ogórki po góralsku


wtorek, 26 sierpnia 2014

Krucha szarlotka z budyniem

Szarlotkowy sezon u mnie, bo nasza stuletnia antonówka obrodziła jak szalona. Nie pryskana żadnym środkiem chemicznym, z pniem bielonym wapnem, daje piękne jabłka. Pakuję do słoików na ile czas mi pozwala. Mam jeden, najsmaczniejszy i najlepszy przepis na jabłka karmelizowane, które są jędrne, nie rozpadają się w słoiku na pulpę i chrupią przyjemnie. Na szarlotkę idealne, ale i na wyjadania łyżeczką, do zimowej herbaty też jest sporo chętnych. Genialne po prostu, od kilku lat nie robię innych, te są najcudniejsze ( przepis tutaj). A szarlotka rozpływa się w ustach dzięki dodatkowi mąki krupczatki i trzymaniu ciasta przed upieczeniem w lodówce.

   

piątek, 22 sierpnia 2014

Błyskawiczne ciasteczka kokosowe do kawy

Bardzo rzadko kupuję sklepowe herbatniki. Kiedy już mi się zdarzy, próbujemy i każdy w domu krzywi się z niesmakiem. Herbatniki o nazwie np., "maślane",  nie mają w składzie grama masła. Same tłuszcze utwardzone, proszek jajeczny, rozmaite E i sztuczne aromaty. A przygotowanie masy na domowe ciasteczka zajmuje pięć minut. Pieczenie - 10. Spojrzałam w archiwum bloga, a tam aż 81 przepisów na ciastka ! Większość z nich przygotowuje się w bardzo krótkim czasie. No  bezwzględnie należy piec ciastka w domu. Jest duuuużo zdrowiej i dużo łatwiej niż się zwykle zdaje tym, którzy marudzą, że dużo z pieczeniem roboty. A zapach i atmosfera w domu po upieczeniu - boskie:)





środa, 20 sierpnia 2014

Polędwiczki. Ryba. Tatar. Szpinak. Tydzień Restauracji z Grouponem. Restauracja hotelu Silvia w Gliwicach

Nigdy wcześniej nie byłam w Gliwicach. Tylko przejazdem, na dworcu, wiele razy. Myślałam, że będzie szaro i nijako, a było ładnie, klimatycznie i kolorowo. Piękne kamieniczki i malownicze, stare miasto z krętymi uliczkami. Polecam Gliwice na wycieczkę! W ramach Tygodnia Restauracji (tu o szczegółach akcji) organizowanego przez Groupon, sprawdziłam co słychać w restauracji przy Hotelu Silvia gold, MiniBrowar MajEr przy ul. Studziennej 8. Wysoki i ładny budynek hotelu znajduje się w centrum miasta i łatwo do niego trafić. Bardzo miłe panie recepcjonistki zaprosiły nas do skorzystania z hotelowego parkingu. Wnętrze dwupoziomowej restauracji, mimo dużej powierzchni jest przytulne, eleganckie ale nie onieśmielające. Kameralne zakątki odnajdzie w nim zakochana para, osobne - rodzice z dziećmi i goście integrujący się na imprezach firmowych. Mają też miły, ładnie urządzony ogródek z wygodnymi fotelami i roślinnością, dla odpoczynku z lampką wina lub kufelkiem piwa. Uwaga! Podają własne, warzone na miejscu piwo! Naturalnie przygotowywane, niefiltrowane, niepasteryzowane. Jasne, pszeniczne, ciemne i rotacyjne. Jednorazowo tylko po 1000 l,  a nad kadziami czuwa specjalista - piwowar Michał Grossman. Kadzie stanowią wyeksponowany element wystroju restauracji, a w karcie znajduje się cała strona zakąsek dla prawdziwych piwoszy. Wycieczka była samochodowa, bez noclegu, nie próbowaliśmy zatem, szkoda. Podwójna, bo karta win też była niczego sobie, dobrze opisana, nawet nie znając się na winach zbytnio, znaleźć tam można wskazówkę dla odpowiedniego dopasowania bukietu. Nasz Groupon przewidywał lampkę wina do kolacji. Kupony są dostępne w różnych wariantach, ale każdy daje możliwość skorzystania z oferty za dużo niższą kwotę niż wynikałaby z cennika. Można je kupić pod tym adresem

 Macham do fotografa i pozdrawiam wszystkich ;)


Karta dań jest spora, choć nie przeładowana, w sam raz. Na przekąskę wybraliśmy tatar, ten tradycyjny i z marynowanego łososia. Oba dobre. Podają tu aromatyzowaną oliwę i pieprz w wielkim, drewnianym młynku, pieczywo jasne i ciemne oraz świeże, prawdziwe masło.



Dla wielbicieli zup - kilka pozycji do wyboru, raczej z tradycyjnych klimatów. Główne dania z każdego rodzaju mięsa. Jest drób, wieprzowina, nawet jagnięcina oraz ryby. Zwolennicy dań vege i fit mają do wyboru kilka sałat. Tym razem ominęliśmy.
Nazwy większość dań w karcie dla tych, co z fantazją, np.: "labraks pieczony w kompozycji z makaronem tagliatelle i tropikalną sałatką z grzybami shitake" (49 zł), " siekany kotlet jagnięcy z ogórkiem małosolnym i kaszą, okraszony wiórkami boczku" (44 zł)  albo "scallopini z polędwiczek wieprzowych z zapiekanym rulonikiem z cukinii i oberżyną na ziemniaczanych Rosti" (34 zł). Dla tradycjonalistów od śląskich specjałów - jest "rolada śląska z kluskami i modrą kapustą" (39 zł) i "glivitzki kotlet schabowy z kapustką zasmażaną i ziemniakami otoczonymi w koperku" (25 zł). 
Wybraliśmy "polędwicę z dorsza duszoną w sosie szpinakowym z ziemniakami" oraz "soczystą polędwiczkę wieprzową na tagliatelle, skomponowaną z pomidorami i szpinakiem". Dorsz delikatny i bardzo smaczny, polędwiczka faktycznie, zgodnie z obietnicą - soczysta. Porcje duże, choć na wielkich talerzach nie wyglądają na takie, jak sygnalizował nam później żołądek. Wybór deserów spory i kuszący, sprawdzimy następnym razem, zwłaszcza sernik na spodzie brownie - lubię bardzo i chciałabym spróbować, czy aby nie lepszy od mojego:) 

wtorek, 19 sierpnia 2014

Ciasto z jabłkami bez pieczenia

Ciasto jest zupełnie nieskomplikowane i nie wymaga włączania piekarnika. Nie ma obawy o rośnięcia i opadania, przypalenia i niedopieczenia. Prosty deser, który można wykonać nawet w akademiku, zupełnie bezpiecznie. Wygląda efektownie i może nawet byłby całkiem fajnym, urodzinowo - prezentowym tortem. 

       


sobota, 16 sierpnia 2014

Papryka faszerowana

Na warzywnych straganach, papryki są najbardziej intensywnie kolorystycznie ze wszystkich warzyw. Pięknie pachną i cudnie wyglądają na półmisku. Po odcięciu czapeczek i wydłubaniu wewnętrznej części z ziarnami, można napakować je wszystkim, co nam fantazja podszepnie. Te na zdjęciach, mają mięsno-ryżowy, tradycyjny farsz, z niewielką ilością podsmażonych pieczarek, cebuli i kukurydzy. Podobno papryki są rozdzielnopłciowe, te z potrójnym podziałem na dole owocu to chłopcy, a te z poczwórnym - dziewczynki. W dodatku mała plamka - kropka na spodzie oznacza, że owoc będzie miał  mało pestek w środku, duża plamka - dużo pestek. Żeńskie papryki są słodsze na surowo, męskie lepsze do pieczenia czy gotowania.   

  

czwartek, 14 sierpnia 2014

Tort jagodowy

Dobrze nasączony, nie przesłodzony, z wyraźnie owocowym kremem na bazie serka homogenizowanego, smakuje wszystkim. Podstawą tortu jest biszkopt, łatwe ciasto, które ma swoje zasady. Opisałam je kiedyś szczegółowo tutaj, ponieważ dawno temu upiekłam pod rząd jedenaście biszkoptów, zanim dwunasty wyszedł jak trzeba. Takie wskazówki bardzo by mi się wtedy przydały. Polecam bardzo biszkoptowe ciasta, bo z uwagi na brak tłuszczu są lekkie i naprawdę szybkie w przygotowaniu. Jeśli mamy 20 minut więcej, albo w lodówce ugotowaną kaszę jaglaną, to świetny będzie też biszkopt z kaszy jaglanej, będzie zdrowiej, choć ciasto da się przekroić raczej tylko na dwie części.

p.s. Tort układam na paterze na plastikowej podkładce, ułatwia to przenoszenie ciasta do lodówki. 
Na jagody, do lasu, na rynek, póki jeszcze lato :)


środa, 13 sierpnia 2014

Kurczak z warzywami po chińsku

Kurczak po chińsku, dobry bardzo, precyzyjniej nie nazwany, choć na pewno na modłę azjatycką. Nie jestem znawczynią tematu, ale moja Olcia bywała w świecie, a w Azji to nawet pół roku i mówi, że moje "azjatyckie" wynalazki są bardzo udane i bliźniaczo podobne do tych, których próbowała. Pozbyłam się zatem kompleksów w tym zakresie i śmiało działam. Produkty do przygotowania takiego kurczaka znajdują się teraz w każdym markecie. Moja rodzina pożera wielkie garnki tajskiej zupy z paluszkami krabowymi i przynajmniej raz na dwa tygodnie żąda mięsnej "chińszczyzny". Robię, bo smaczna. Do jej przygotowania najczęściej wykorzystuję pokrojone w dłuższe paski kurczakowe udźce lub całe udka, są bardziej soczyste niż piersi.

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Kurczak pieczony w jogurcie i pomidorach

Pieczony kurczak kojarzy mi się z niedzielnymi obiadami u moich rodziców. Dzielenie i rozdawanie poszczególnych części było ważniejsze niż samo jedzenie, kłótnie o nóżkę i przypieczoną skórkę to był niedzielny rytuał. Teraz można kupić kurczaka na części i po frajdzie:). Polecam do tego dania udka. Mają nieco tłuszczu i nie wysychają zbytnio, odchudzający się mogą oddać skórkę współbiesiadnikowi i po kłopocie. Danie łatwe, niekłopotliwe i bardzo smaczne.


niedziela, 10 sierpnia 2014

Jak ugotowac fasolkę szparagową. Fasolka szapragowa inaczej

Łatwo sprawdzić czy fasolka szparagowa będzie po ugotowaniu jędrna i krucha. Wystarczy w sklepie czy na straganie przełamać na pół jeden, dwa strączki. Jeśli pękają bez problemu, łatwo, a brzegów nie trzyma włóknista nitka zwana łykiem - można kupować. Fasolka ma niezbyt dużo kalorii (pod warunkiem, że nie okrasimy jej wielką ilością bułki z masłem) i może stanowić samodzielne, obiadowe, letnie danie na obiad czy kolację. Nasza wakacyjna gospodyni - Dagmara, podała nam fasolkę z dodatkiem czosnku i posiekanej drobno mięty. Tę na zdjęciu posypałam dodatkowo podprażonymi na suchej patelni ziarnami sezamu. Cudo. Zwolennicy zrumienionej na masełku bułeczki - spróbujcie :) 
    

piątek, 8 sierpnia 2014

Łatwe ciasto bananowe. Bananowe ciasto z borówkami

Ciasto jest wilgotne i mięciutkie. Dodatek borówek bardzo dobrze smakuje, lekko kwaśne, przełamują bananową słodycz i jest jeszcze wilgotniej. Można polać je dowolną polewą, cytrynowym lukrem albo posypać cukrem pudrem. Lub zostawić nie polewając niczym. Podać z gałką lodów bakaliowych lub solo, do zwyczajnej, czarnej kawy. Zupełnie niepracochłonny, bardzo dobry placek na każdą okoliczność.

   

środa, 6 sierpnia 2014

Kruche ciasto ze śliwkami

Najlepiej użyć mąki krupczatki. Ciasto będzie jeszcze bardziej kruche niż ze zwykłej. Nie jest potrzebny proszek do pieczenia, kruche ciasto zupełnie go nie potrzebuje. Za to lodówka do jego schłodzenia jest niezbędna koniecznie. Co się dzieje z mąką w niskiej temperaturze, że kruszeje - zapytać należałoby chemika. Zimno działa i już. Nawet samo zagniatanie należy wykonać szybko, by schłodzone masło nie zdążyło zmięknąć. Na śliwkach ułożyłam warstwę budyniu, bo lubię. Kto nie lubi niech nie daje i tak będzie pysznie.



   

niedziela, 3 sierpnia 2014

Placuszki drożdżowe. Racuchy. Ruchanki babci Dagmary

Placki drożdżowe jedliśmy na wakacjach w agroturystyce Rancho Konik (adres). W zapisanym przepisie, babcia Dagmary - naszej gospodyni, używa kostki masła na pół kilo mąki oraz gotowanych żółtek. Jednakowoż internety podają, że pochodzące z Kaszub ruchanki (od ruchać - wyrabiać, wyrastać, oraz od charakterystycznego plasku wyrabiania) obejdą się też tłuszczu połową, a żółtka można dać surowe, jak do zwykłego ciasta drożdżowego. Kaszubskie gospodynie, by sprawić frajdę dzieciom, ujmowały z dzieży nieco chlebowego ciasta drożdżowego, dodawały żółtek i masła, i na rozgrzanym piecu czy patelni z tłuszczem smażyły ruchanki. Prawdziwą frajdę dzieci widziałam naocznie. Pychota.


  

czwartek, 31 lipca 2014

Sałatka z kapusty pekińskiej. Łatwa surówka do obiadu

Prosto, bez komplikacji i specjalnych wygibasów. Bez wyszukanych przypraw i wieloetapowych przygotowań. Łatwe rozwiązanie na letni czas, kiedy się nie chce szukać filozofii i głębszych sensów. Ogórek, bo zwykle w domu jest i kapusta pekińska, bo ekonomicznie i chrupiąco. Do niej same ziemniaki, kasza albo samo mięso albo jedno i drugie, jeśli mamy ochotę.



Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...