niedziela, 11 sierpnia 2013

Tempura z kurczaka

Chrupiącą i pyszną jadłam całkiem niedawno w Szczawnicy. Jazz Bar w Dworku Gościnnym serwuje orientalna kuchnię, gdzie wybór nie jest wielki, porcje nie są po polsku duże, ale za to świetnie przyrządzone. Powtórkę urządziłam po powrocie, choć upał nie zachęcał do smażenia na głębokim tłuszczu, dałam radę, a danie zmiecione zostało błyskawicznie z talerzy.

Tempurę pieknie opisała Agnieszka Kręglicka w Wysokich Obcasach :
 " (...) robi się ze wszystkiego: z drobnych warzyw (strąki groszku, fasolka szparagowa, szparagi), większych warzyw pokrojonych w plasterki lub słupki (marchew, pietruszka, seler, ziemniaki, cebula, cukinia, bakłażan, papryka), z różyczek kalafiora i brokułów, z egzotycznych i swojskich grzybów (shiitake, pieczarki) i jadalnych listków (szpinak, szałwia, bazylia, nać pietruszki). Ponadto z małych rybek, jakich u nas nie widziałam, z ryb podzielonych na małe kawałki, krewetek w wielkim wyborze, przegrzebków (muszli św. Jakuba), kalmarów i małż. Wybredni smakosze zajadają w tempurze glony nori, świeży korzeń lotosu, listki rośliny shiso i orzeszki ginko. Chociaż to rzadkość, w tempurowym cieście można również smażyć kawałeczki kurczaka lub inne mięsa. A do perwersji zaliczam podawanie w ten sposób lodów. Mistrzowie tempury podobnie jak mistrzowie sushi cieszą się w Japonii wielkim poważaniem. Działają w specjalistycznych restauracjach zwanych tempura-ya. Przed gościem stawiają czarkę sosu do maczania, obok utartą białą rzodkiew daikon, którą należy dodać do sosu, i flakonik z sosem do uzupełniania. Kąski otulone delikatnym ciastem przynoszone są gorące, zaraz po usmażeniu.Można zamówić zestaw, wybrać tylko swoje ulubione smaki lub zdać się na specjalistę - tempura-ya-san, który poda to, co szczególnie poleca. Najlepszym napojem do tego bądź co bądź tłustego jedzenia jest zimne piwo"

Wodę do ciasta należy mieć gazowaną i zmrożoną w zamrażarce, najlepiej z miską , w której ciasto będzie się przygotowywać. Ciasto wymieszać trzeba dopiero wtedy, kiedy kurczak lub inne rzeczy do smażenia będą już przygotowane, a olej prawie rozgrzany, czyli w ostatniej chwili.




 
składniki: 

- 3 duże filety z kurczaka ( piersi lub wyluzowane udka)
- pół szklanki mąki kukurydzianej
- pół szklanki mąki pszennej
- lodowata, mineralna woda
- pół butelki neutralnego w smaku oleju

na podstawie opisu p. Agnieszki Kręglickiej:

Mięso pokroić na cienkie paski, ok. 1 cm. Olej rozgrzać (najlepiej do ok. 175 st), można to sprawdzić przy pomocy termometru lub wrzucić kawałeczek mięsa do garnka, jeśli szybko odskoczy od dna - temperatura jest właściwa. Szybko wymieszać składniki ciasta. Mogą w nim zostać grudki. Powinno mieć konsystencję śmietany. Gęstość sprawdzamy, smażąc pierwszy kawałek. Jeżeli ciasto spływa, trzeba dodać trochę mąki, jeśli jest za gęste, rozrzedzić wodą. Maczać pojedynczo kawałki i szczypcami wkładać do gorącego oleju. Ciasto nie powinno długo stać - lepiej dorabiać je na bieżąco. Krótko smażyć bez rumienienia i wykładać na rozłożone arkusze ręczników papierowych, od razu podawać.

Mówię Wam - niebo na talerzu:)






     

1 komentarz :

Bardzo lubimy czytać Wasze komentarze!


Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
/* */