poniedziałek, 23 września 2013

Najłatwiejsze powidła ze śliwek

Jeśli ktoś ma do wydania 9 zł na zapachową świeczkę lub jakieś syntetyczne olejki wtykane do kontaktu,  zamiast tego niech leci na rynek po trzy kilo śliwek. Będzie po stokroć przyjemniej i pożyteczniej. Przez trzy dni pyrkotania węgierek, zapach w mieszkaniu był najcudowniejszy na świecie. Lekko słodki, nieco kwaśny, owocowy, ciepło-domowo-jesienno-ogrodowy. Ktoś zna taki zapach perfum? No cudo. Przepis jest zupełnie prosty. 
Należy wziąć tyle pozbawionych pestek śliwek, (tych niewielkich, najlepiej węgierek) ile zmieści się w największym, najszerszym rondlu w domu (u mnie trzy kilo). Na dno wsypać ok. dwucentymetrową  warstwę cukru (chyba że śliwki są bardzo słodkie, wtedy wystarczy centymetr).
UWAGA!!! To są powidła, których nie wolno mieszać! Nie przypalą się! Zamieszanie sprawi, że trzeba ich będzie pilnować i mieszać co kilka minut by nie przywarły do dna.
Zatem jeszcze raz.
Na warstwę cukru na dnie garnka wykładamy delikatnie śliwki, podgrzewamy na małym ogniu i pozwalamy pyrkotać im spokojnie przez godzinę, półtorej, a nawet dwie bez przykrycia.
Następnego dnia powtarzamy podgrzewanie (dalej nie mieszamy) i tak aż do momentu, kiedy uznamy, że soku jest już zupełnie niewiele i gęstość powideł nam odpowiada. Mnie odpowiadała trzeciego dnia.
Całkowicie gorącą masę mieszamy i natychmiast przekładamy do słoików. Nie trzeba ich pasteryzować.
Jeśli wieczka po całkowitym ostygnięciu wklęsły - wszystko zamknęło się jak należy i można schować słoiki do spiżarni. Przy wypukłych zakrętkach - wymieniamy je na nowe, podgrzewamy ponownie powidła i znów do słoiczków. Po zupełnym ostygnięciu wieczka powinny wklęsnąć. 


  

 Mówię Wam - niebo na talerzu:)

24 komentarze :

  1. na prawdę się ich nie miesza?!
    Ja w środę biorę się za powidła, takie jak robi moja mama, ale u niej to trzy dni się mieszaaaaa! i już zaczynam się tego bać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mieszane,czy nie śliwkowe należą do moich ulubionych:)

    OdpowiedzUsuń
  3. no nic się nie miesza i to jest najtrudniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No więc stało się! Zrobiłam te powidła. Jeszcze dorabiam, bo mi sporo "poszło" przy próbowaniu.No i mąż mi raz zamieszał,ale uratowały się jakoś.
    Dzisiaj doniósł kosz jabłek z działki. Na razie je podziwiam,takie są śliczne. A potem je PRZETWORZĘ" według twojego przepisu;-)



    OdpowiedzUsuń
  5. na jakie kawalki kroicie sliwki?

    OdpowiedzUsuń
  6. zrobiłam, najtrudniejsze było niemieszanie :)
    powidła są fantastycznie pyszne, warto było toczyć ze sobą batalie o niemieszanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie robię 😊 uciekłam z kuchni żeby nie mieszać😊

    OdpowiedzUsuń
  8. dopiero zaczynają się truskawki a ja już czytam o powidłach, ale zbieram słoiki i ślinka mi cieknie, bo będę w tym roku je robic wg Twojego przepisu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy można tak zrobić wiśnie? Śliwkowe zrobiły furorę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W sumie prosty przepis ale co garnkiem? Chce na indukcji to robić...Do wyrzucenia garnek przez przypalenie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemieszane - nic się nie przypali. Garnek żywy i do następnego użytku Zamieszane - trzeba mieszać do końca. Pilnować rodziny , bo też lubi pomieszać:)

      Usuń
  11. Witam, mam pytanie, jeśli dziś popołudniu zacznę smażenie tych śliwek do godz. 20-tej, to jutro kolejne gotowanie o której godzinie zacząć?Czy to ma znaczenie?Czy pozostawione śliwki na noc mogą stać na kuchence???nic się z nimi nie stanie???, przykrywamy je pokrywką???A w czasie gotowania bez pokrywki mają być gotowane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jedno o której godzinie. Przez noc trzeba zakryć przed muszkami, mogą stać na kuchence, a smażyć bez przykrycia.

      Usuń
  12. Dzięki za informację, zapytam się jeszcze, czy mogę dodać korzenne przyprawy np. cynamon, goździk???pewnie tak, tyle że nie wiem czy na początku, czy może w ostatnim dniu?jak powidła są zimne przed kolejnym smażeniem można je przemieszać???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można. Dałabym przy ostatnim gotowaniu, na koniec. Nie można przemieszać przed kolejnym gotowaniem, dopiero przed samym włożeniem do słoików.

      Usuń
  13. Bardzo dziękuje, czyli na ostatni trzeci dzień wrzucę przyprawy, a przed włożeniem w słoiki przemieszam.Wolałam się zapytać, choć myślałam, że zimne śliwki przed kolejnym smażeniem mogę przemieszać, nawet w celu dobrego wmieszania przypraw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemieszane - przypalają się. A przyprawami powidła przejdą choćby w słoikach. Uważałabym na ilość goździków, chyba, że bardzo Pani lubi. Mocno aromatyczne i nie wszyscy lubią.

      Usuń
  14. Będę uważać:)dziękuje za porady, jutro drugi dzień gotowania:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubimy czytać Wasze komentarze!


Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
/* */