wtorek, 1 lipca 2014

Ptysie z malinami

Ależ one dobre. Smak lata w najlepszym wydaniu. Zamknięty w kulce ciasta pyszny krem z niewielkim dodatkiem rozpuszczonej czekolady i dużą ilością malin. Delikatne i eleganckie, na każdą okazję. Na każdą.  







składniki (na ok. 20-23 szt):


na ciasto:
- 250 ml wody
- 130 g masla
- 4 jajka w rozmiarze M
- szklanka pszennej maki
- ewentualnie cukier puder do posypania


krem:
- pół litra mleka
- pół tabliczki gorzkiej czekolady
- miękki środek wyskrobany z laski wanilii lub łyżka cukru waniliowego
- 4 żółtka
- 40 g mąki pszennej
- 50 g mąki ziemniaczanej
- 120 g cukru
- 200 ml śmietanki 30-36%
- 4-5 łyżek malin


Ciastka
Wodę zagotować z masłem, dodać mąkę, zmniejszyć ogień i mieszać mocno drewnianą łyżką. Masa zgęstnieje i odejdzie od brzegów garnka, zbije się w kulę, wtedy jest gotowa. Należy ja całkowicie ostudzić. Ja wstawiam garnek do miski z zimną wodą lub przy jesiennej pogodzie wystawiam za okno. Do zimnej masy dodać całe jajka, dobrze wymieszać. Piekarnik nastawić na 200 st, blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia lub silikonową mata. Ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego (użyłam końcówki w kształcie dużej gwiazdki) i wyciskać porcje wielkości dużego orzecha włoskiego lub wykładać ciasto łyżką, formując kulki. Piec w całkowicie nagrzanym piekarniku ok. 20 minut z termoobiegiem, 25 minut bez. W trakcie pieczenia nie otwierać piekarnika. Pozostawić w piecu do lekkiego ostygnięcia.


Krem
Mleko zagotować z wanilią i podzieloną na kostki czekoladą, odstawić z ognia. Żółtka utrzeć mikserem z cukrem na biały puch, dodać obie mąki i pół szklanki gotowanego wcześniej mleka. Dobrze wymieszać aż grudki znikną (mikserem lub łyżką). Przelać do garnka z mlekiem i mieszając intensywnie drewnianą łyżką, podgrzewać na małym ogniu aż masa zgęstnieje. Odstawić do całkowitego wystudzenia. Śmietankę ubić lekko i wymieszać dobrze z ostudzonym kremem, dodać rozgniecione lekko widelcem maliny.
Ostudzone ciastka przekrawać na pół, nakładać krem (można wyciskać go rękawem cukierniczym lub łyżką), ewentualnie posypać cukrem pudrem (ciasto nie zawiera cukru, może się przydać słodkolubnym)


 


Mówię Wam - niebo na talerzu:)

7 komentarzy :

  1. Ależ one piękne!! ;) Wspaniale Ci wyszły i z ogromną przyjemnością zjadlabym teraz takie do porannej kawy ;) Zgadzam się z Tobą- niebo na talerzu ;)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mają ładny kształt!

    OdpowiedzUsuń
  3. ależ elegańciki! pięknie Ci wyszły :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej.. takie małe, takie urocze! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodkie maleństwo :) Masz rację, niebo na talerzu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam czy skład na ciasto jest dobry? Zrobiłam je dziś i po dodaniu dość zwartej masy i jajek (ciasto) wyszła masa niczym budyń... Nie można było tego uformować w żaden sposób więc pozostało dodanie mąki. Kolejnej szklanki... Mimo to ciasto wyszło rozlazłe i miast wyrosnąć w niby kulki wyszło coś kształtem przypominającego naleśniki...
    Co do innych przepisów zrobiłam proste ciasto ze śliwkami - wyszło świetnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, skład ciasta jest dobry. Masa wychodzi jak gęsty budyń. Czasem ciasto jest nieco zbyt rzadkie, jeśli jajka są duże, stąd napisałam w przepisie, że najlepiej , by były w rozmiarze M czyli nie największe. Następnym razem odrobina więcej mąki przy tym samym rozmiarze jajek załatwi sprawę. Warunek - dana od razu. Potem dodana - nie zaparzy się i ciastka nie urosną. Na pociechę dodam, że zanim ogarnęłam tę właściwą konsystencję kilka razy ćwiczyłam cierpliwość z "naleśnikami":) A . I przed dodaniem masa musi ostygnąć.Choć moja znajoma lekceważy, studzi do pokojowej temperatury i wychodzi:)

      Usuń

Bardzo lubimy czytać Wasze komentarze!


Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
/* */