czwartek, 14 sierpnia 2014

Tort jagodowy

Dobrze nasączony, nie przesłodzony, z wyraźnie owocowym kremem na bazie serka homogenizowanego, smakuje wszystkim. Podstawą tortu jest biszkopt, łatwe ciasto, które ma swoje zasady. Opisałam je kiedyś szczegółowo tutaj, ponieważ dawno temu upiekłam pod rząd jedenaście biszkoptów, zanim dwunasty wyszedł jak trzeba. Takie wskazówki bardzo by mi się wtedy przydały. Polecam bardzo biszkoptowe ciasta, bo z uwagi na brak tłuszczu są lekkie i naprawdę szybkie w przygotowaniu. Jeśli mamy 20 minut więcej, albo w lodówce ugotowaną kaszę jaglaną, to świetny będzie też biszkopt z kaszy jaglanej, będzie zdrowiej, choć ciasto da się przekroić raczej tylko na dwie części.

p.s. Tort układam na paterze na plastikowej podkładce, ułatwia to przenoszenie ciasta do lodówki. 
Na jagody, do lasu, na rynek, póki jeszcze lato :)


składniki ( na tortownicę 23 cm)  :

 - szklanka ( 250 ml) mąki pszennej
- 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
- 6 średniej wielkości jajek lub 5 dużych
- 2/3 szklanki cukru
- szczypta soli

 do nasączenia: 

- dwie szklanki przegotowanej, osłodzonej wody ( ok. 1- 1,5 łyżki cukru)  z sokiem z małej cytryny i kieliszkiem wódki lub spirytusu

na krem jagodowy: 

- 30 dkg jagód
- 500 ml waniliowego lub śmietankowego serka homogenizowanego
- 2 łyżki żelatyny
- łyżka cukru

na wierzch tortu, do dekoracji :

- 200 ml słodkiej, schłodzonej śmietanki 30 - 36%

- 200 ml schłodzonego sera mascarpone
- dwie łyżki cukru

Piekarnik ustawić na temp. 160 st. Oddzielić żółtka od jajek, uważając, żeby żółtko nie dostało się do białka, uniemożliwi to ich ubicie. Obie mąki wymieszać ze sobą. W większym naczyniu ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Nie przestając ubijać, powoli dosypać cukier, po dwie łyżki na raz. Odłożyć mikser i dodawać po jednym żółtku delikatnie mieszając pianę łyżką lub większą szpatułką. Mąkę przesiać przez sito, by była napowietrzona. Robię to porcjami, nad miską z pianą, po każdej porcji mieszam delikatnie do połączenia składników. Chodzi o to, żeby piana nie opadła, zatem pośpiech i energiczne ruchy nie są wskazane. Gdy masa już wymieszana, dno tortownicy wyłożyć kółkiem wyciętym z papieru do pieczenia, boków niczym nie smarować. Przelać ciasto i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 30 - 40 minut. Można sprawdzić czy ciasto upieczone, wkładając w ciasto patyczek od szaszłyków. Wyjęty suchy - ciasto jest gotowe. Wyjąć z piekarnika i rzucić razem z blaszką z wysokości ok. 60 cm na podłogę. Spowoduje to wydostanie się z niego gazów i pary wodnej, które pozostawszy w nim skropliły by się i spowodowały nierówne opadnięcie ciasta. Ostudzić całkowicie w uchylonym piekarniku, okroić brzegi nożem, przekroić ciasto na trzy blaty.

Żelatynę rozpuścić w 1/4 szklanki wrzątku, ostudzić. Jagody zblendować z cukrem na mus, dodać do serka homogenizowanego, miksując całość, wlać cienką strużką wymieszaną dobrze żelatynę. Odstawić na kilka chwil do lodówki do lekkiego stężenia, by podczas smarowania biszkoptu krem się nie rozlewał. Odłożyć łyżkę kremu do dekoracji. 

Ułożyć pierwszą część ciasta na paterze, nasączyć 1/3 cytrynowego ponczu, rozsmarować 1/2 musu jagodowego. Przykryć drugim blatem, nasączyć, rozsmarować drugą część kremu, przykryć ostatnim blatem, nasączyć. Śmietanę ubić na sztywno (niezbyt długo, by nie przebić i nie zrobiło się z niej masło), pod koniec dodać cukier i wmieszać ser mascarpone. Wysmarować kremem boki i wierzch tortu. Na bokach można postawić kropki z jagodowego musu, przy rozsmarowaniu dadzą marmurkowy efekt. Część jasnego kremu przełożyłam do dekoratora z końcówką w kształcie dużej gwiazdki i robiłam spiralki, powstał kształt w rodzaju różyczek.

      
Mówię Wam - niebo na talerzu:)

- szklanka ( 250 ml) mąki pszennej
- 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
- 6 średniej wielkości jajek lub 5 dużych
- 3/4 szklanki cukru
- szczypta soli


Oddziel żółtka od jajek, uważając, żeby żółtko nie dostało się do białka, może to uniemożliwić jego ubicie. Obie mąki wymieszaj ze sobą. W większym naczyniu ubij białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Nie przestając ubijać, powoli dosypuj cukier, po dwie - trzy łyżki aż do końca. Odłóż trzepaczkę lub mikser i dodawaj po jednym żółtku delikatnie mieszając pianę łyżką lub większą szpatułką. Kiedy skończysz, również po dwie - trzy łyżki, delikatnie wmieszaj  mąkę w masę jajeczną. Chodzi o to, żeby piana była napowietrzona i nie opadła, zatem pośpiech i energiczne ruchy nie są wskazane. Przelej ciasto do tortownicy, i wstaw do nagrzanego do 160 - 170st.  piekarnika. Powinno być gotowe po ok. 30 - 40 minutach. Możesz sprawdzić, wkładając w ciasto patyczek od szaszłyków. Wyjęty suchy - ciasto jest gotowe. Wyjmij je z piekarnika i rzuć razem z blaszką z wysokości ok. 60 cm na podłogę. Podobno spowoduje to gwałtowne wydostanie się z niego gazów, które pozostawszy w nim spowodowałyby powstanie pary wodnej, jej skroplenie  i opadnięcie ciasta. Nie wiem czy to prawda, ale faktem jest, że taki rzucany nie opada i jest równy.          
 
-  - See more at: http://niebonatalerzu.blogspot.com/2013/02/biszkopt.html#sthash.bKyqxSaf.dpuf
- szklanka ( 250 ml) mąki pszennej
- 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
- 6 średniej wielkości jajek lub 5 dużych
- 3/4 szklanki cukru
- szczypta soli


Oddziel żółtka od jajek, uważając, żeby żółtko nie dostało się do białka, może to uniemożliwić jego ubicie. Obie mąki wymieszaj ze sobą. W większym naczyniu ubij białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Nie przestając ubijać, powoli dosypuj cukier, po dwie - trzy łyżki aż do końca. Odłóż trzepaczkę lub mikser i dodawaj po jednym żółtku delikatnie mieszając pianę łyżką lub większą szpatułką. Kiedy skończysz, również po dwie - trzy łyżki, delikatnie wmieszaj  mąkę w masę jajeczną. Chodzi o to, żeby piana była napowietrzona i nie opadła, zatem pośpiech i energiczne ruchy nie są wskazane. Przelej ciasto do tortownicy, i wstaw do nagrzanego do 160 - 170st.  piekarnika. Powinno być gotowe po ok. 30 - 40 minutach. Możesz sprawdzić, wkładając w ciasto patyczek od szaszłyków. Wyjęty suchy - ciasto jest gotowe. Wyjmij je z piekarnika i rzuć razem z blaszką z wysokości ok. 60 cm na podłogę. Podobno spowoduje to gwałtowne wydostanie się z niego gazów, które pozostawszy w nim spowodowałyby powstanie pary wodnej, jej skroplenie  i opadnięcie ciasta. Nie wiem czy to prawda, ale faktem jest, że taki rzucany nie opada i jest równy.          
 
-  - See more at: http://niebonatalerzu.blogspot.com/2013/02/biszkopt.html#sthash.bKyqxSaf.dpuf

14 komentarzy :

  1. Moje smaki i jaki piękny środek<3

    OdpowiedzUsuń
  2. niesamowicie ładnie wychodzi CI dekorowanie tortów, ja muszę się jeszcze sporo podszkolić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. oooh tak! poproszę! i potem o dokładkę!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. dzięki dziewczyny, staram się dekorować najprościej jak się da, skomplikowanych wyczynów nie umiem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda imponująco, musiał być pyszny :)
    ---
    http://takeittasty.blogspot.com
    http://facebook.com/takeittasty

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ cudowny! Udekorowałaś go pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale pysznie wygląda :-) mniam. Poproszę kawałeczek :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. W tym sezonie jagodowym wymyślałam różne kombinacje z tymi owocami, ale tort jakoś mi nie przyszedł do głowy... Twój cudowny !

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy zamiast jagód mogę użyć innych owoców Mam borówki, maliny i truskawki, z tym że są mrożone, nadadzą się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nadadzą się, maliny dadzą najwięcej koloru chyba.

      Usuń
  10. Zrobiłam z malinami, wyszedł bardzo pyszny. Sms wysłałam, niezależnie od zajętego miejsca dla mnie Pani blog jest numerem 1. Czesto korzystam, nigdy się nie zawiodłam, dziękuję: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i dziękuję:)

      Usuń

Bardzo lubimy czytać Wasze komentarze!


Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
/* */