sobota, 22 listopada 2014

Śledzie po kaszubsku

Najlepszy śledź pochodzi z beczki. Ale beczek teraz jak na lekarstwo. Najczęściej z lenistwa kupuję śledziowe filety a la matias , te zwykłe, popularne, bez oleju i przypraw, sprzedawane na wagę. Nie cierpię marketowych, plastikowych opakowań, w których podana waga główna, ta pisana dużymi literami, dotyczy głównie płynu, a nie zawartości ryby. Moczę filety w zimnej wodzie i doprawiam na różne sposoby. Ciekawe, że latem o śledziach prawie zapominam na amen, a około października myśl o nich się pojawia i robię na różne sposoby, aż do następnego lata. Mój ulubiony śledź, w naszym domu znany jako śledź po kaszubsku. Bardzo dobry.



- 1/2 kg płatów śledziowych ( sprzedawanych w solance, na wagę lub zwykłych, z beczki)
- 3 - 4 duże cebule (ok. 40 dag)
- 1/ 4 szklanki oleju (słonecznikowego lub rzepakowego)  
- 2 płaskie łyżki cukru
- 4 łyżki octu
- 4 łyżki koncentratu pomidorowego
- 3 kulki ziela angielskiego
- 3 listki laurowe
- ew. łyżeczka ziarenek gorczycy
- ew. garść rodzynek

 Śledzie wypatroszyć, jeśli kupiliśmy te z beczki, i wyfiletować. Filety zalać zimną wodą i moczyć ok. 3 godziny, najlepiej w lodówce. W trakcie moczenia przynajmniej raz, a najlepiej dwa wymienić wodę. Można też po tym czasie wylać wodę, całość zalać mlekiem i moczyć kolejną godzinę, ten zabieg powinien pozbawić rybę charakterystycznego zapachu. Często pomijam ten etap. Po wyjęciu z mleka, trzeba opłukać filety wodą i osuszyć rybę papierowym ręcznikiem. Cebulę pokroić w piórka (cienkie półkrążki). Na patelni albo w dużym rondlu rozgrzać olej i wrzucić cebulę. Smażyć mieszając aż się lekko zeszli, ale nie zrumieni i nie zmięknie do końca. Posypać całość cukrem. Smażyć jeszcze ok. minuty. Dodać ocet, ziele, listki laurowe, cukier, ziarenka gorczycy, koncentrat i dusić pod przykryciem kilka minut, na końcu dorzucić rodzynki. Całkowicie wystudzić, ponieważ śledź przełożony ciepłą marynatą zmięknie i straci jędrność, a tego nie chcemy. Płaty pokroić na ok. 2- 3 cm kawałki i przekładać w słoju duszoną cebulą z sosem i dodatkami. Najlepiej przygotować śledzie przynajmniej dzień, dwa przed podaniem. 

 

16 komentarzy :

  1. szukam już śledziowych inspiracji na Święta, zapisuję Twoje do zeszytu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie-a mieszkam na Kaszubach :) Śledź po kaszubsku to śledź z ziemniakami, jabłkiem i śmietaną-coś jak sałatka. Nawet smaczne, chociaż za śledziem nie szaleję. Ale nazwa mało ważna, ważne,że ryba wygląda świetnie i pewnie tak samo smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też zapisuję, bo uwielbiam śledzie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Latem na talerz 'wskakują' fląderki i pstrągi, dlatego śledzia można sobie odłożyć na później, ja akurat nie jestem jego entuzjastką, jedynie w sałatce zjedzonej przed laty na wybrzeżu mi podchodził. Czekam, może kiedyś nadejdzie ten dzień, w którym zasmakuję w tej rybie.

    OdpowiedzUsuń
  5. jak Pani myśli ile czasu postoją te śledziki w lodówce żeby były dobre?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że tydzień, półtora powinny dać radę.

      Usuń
  6. Jak użyję śledzi na occie zamiast solonych (których nie lubię), to czy ocet w przepisie powinnam pominąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, bo dodatki dobrze by były również zamarynowane. Dałabym tylko dwie łyżki octu zamiast czterech.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź i życzę Wesołych Świąt.

      Usuń
    3. Dziękuję i wzajemnie:)

      Usuń
  7. Czy sledzia przekladam ciepla czy zimna marynata?

    OdpowiedzUsuń
  8. Beatko,czy mogę użyć octu jabłkowego do tych śledzi?pozdrawiam Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Najlepsze śledzie po kaszubsku. Wszyscy chcą ode mnie przepis!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubimy czytać Wasze komentarze!


Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
/* */