wtorek, 30 września 2014

Łatwe ciasto z dyni

Dynie wyglądają cudnie. Szkoda nie wziąć, gdy ktoś daje, albo nie kupić i przejść obojętnie obok straganu. Ale co zrobić z kilkukilogramowym dobrodziejstwem? Można przygotować mus. Piec obraną dynię w kawałkach do miękkości i miksować na puree. Wekować 20 minut, a zimą wykorzystać do zupy czy ciasta. Część można rozdać, bo duża dynia, to jednak duża dynia:) Można zamrozić pokrojoną w kostkę, do zupy czy mięsno - dyniowego gulaszu, choć na dużą dynię szkoda mi trochę miejsca. Póki co, z dodatkiem surowego, startego miąższu upiekłam łatwe i szybkie ciasto dyniowe. Mokre, miękkie i bardzo smaczne. To zupełnie inne ciasto niż niż mój faworyt z zeszłego roku - bardzo dobre ciasto z dyni.



niedziela, 28 września 2014

Razowy chleb na zakwasie

Jak zrobić zakwas czyli dzikie, zdrowe drożdże, by chleb urósł, opisałam tutaj.

Ależ to frajda z tym domowym chlebem. Satysfakcję mam naprawdę wielką, że się w końcu udało i rozgryzłam zakwasowe upodobania. Cudny poradnik chlebowy i wiele przydatnych wskazówek znalazłam na blogu Przepis Na Chleb. Przed pieczeniem zakwas należy dokarmić. Potem wyrobić ciasto i odstawić do wyrośnięcia, a potem wstawić ciasto do piekarnika. Jak zaplanować te czynności, by świeży wypiek był gotowy do jedzenia na śniadanie albo na kolację?

Dla pracujących od rana do popołudnia - świeży chleb na śniadanie, pieczenie wieczorne.
Rano wyjąć zakwas z lodówki, dokarmić porządnie (ok. 3 czubate łyżki mąki plus tyle samo ciepłej, niegorącej wody), wymieszać, wstawić słoik w plastikową miskę, przykryć czapeczką z płótna, gazy lub ręcznika papierowego ( może rosnąć jak szalony i wykipieć) i odstawić w ciepłe miejsce ( 23-28 st.). Po powrocie do domu wyrobić ciasto z częścią zakwasu, odstawić do wyrośnięcia, wieczorem piec. Zostawić do ostygnięcia na noc. Na śniadanie mamy świeżutki chleb.    

W wolne dni - świeży chleb na kolację, pieczenie popołudniowe.
Rano ( g. 8-10) wyjąć zakwas z lodówki i dokarmić porządnie ( ok. 3 czubate łyżki mąki plus tyle samo ciepłej, niegorącej wody), wymieszać, można wstawić słoik w plastikową miskę na wypadek, gdyby rósł bardzo i chciał uciekać ze słoika, odstawić w ciepłe miejsce. Ok. g. 14 - 15 wyrobić ciasto zgodnie z ulubionym przepisem, odstawić do wyrośnięcia, piec o 16 - 17, odstawić do wystygnięcia. Na kolację mamy pachnący i chrupiący wypiek.

Chleb razowy z poniższego przepisu ma dodatek mąki orkiszowej bo zdrowsza, jeśli ktoś nie ma, niech dosypie więcej pszennej razowej albo zwykłej pszennej. Z podanych proporcji wyjdzie 1 bochenek, z keksówki 11x 30 cm. Wypiek ma chrupiąca skórkę, jest wilgotny ale nie kleisty i gumowy, bardzo dobrze się kroi. Można dodać do ciast dowolne, ulubione ziarna lub posypać nimi wierzch bochenka.




sobota, 27 września 2014

Jak się robi domowy ketchup

Domowy ketchup smakuje świetnie. Myślałam, że trudno będzie uzyskać smak podobny do ulubionego, sklepowego. A tu nic podobnego, łatwo jak nie wiem co, a aromat prawdziwie pomidorowy jest pomidorowy jeszcze bardziej. I dużo lepszy niż sklepowy. Ponieważ sos nie zawiera konserwantów i nie może stać po otwarciu w nieskończoność w lodówce tak jak sklepowe wynalazki pełne antyutleniaczy i różnych E, proponuję wlewać go do małych słoiczków, by porcje nie były duże. Najlepiej mniejsze niż 200 ml.  I na wszelki wypadek również można wekować go w piekarniku lub garnku z wrzącą wodą, choć niektórzy wlewają gorący do słoików, zakręcają i już. Robię tak przecier i działa, nie psuje się nic a nic. W przyszłym roku zaryzykuję bez wekowania, może ktoś ma doświadczenie? Z podanej porcji wyszło ok. 2,2 l ketchupu. Właściciele niezbyt dużych garnków i mniejszych potrzeb, mogą zmniejszyć porcję o połowę. Jeśli ktoś lubi ostrzejsze smaki, proponuję zwiększyć ilość ostrej papryki i pieprzu. 





czwartek, 25 września 2014

Tarta ze śliwkami

Zapach śliwek bulgoczących w kuchni nie ma sobie równych. Cały śliwkowy sezon stoi na mojej kuchence rondel, w którym przygotowują się, zupełnie bez mieszania i mojej pomocy najłatwiejsze, pyszne powidła. Część wyjadam od razu, resztę pakuję do słoików. Parę śliwek przed przetworzeniem upycham w różnościach takich jak to ciasto. Tarta - sernik ze śliwkami, na maślanym, kruchym spodzie, pysznie rozpoczyna jesień.




poniedziałek, 22 września 2014

Jak zrobić zakwas? Chleb orkiszowy na zakwasie

Doświadczenia z zakwasem i pieczeniem chleba miewałam różne i już parę razy decydowałam, że jednak nie dla mnie to sprawa. Nie znałam dość dobrze zakwasowych zwyczajów, stąd problemy i niejednokrotnie zawartość słoiczka lądowała w koszu. Nie jestem jeszcze specjalistką od każdego rodzaju chleba, ale zakwas opanowałam bo... kilku moich kolegów radziło sobie z nim świetnie, ambicja nie pozwoliła mi nie dorównać kroku.:)
Zakwas to mąka zmieszana z wodą, która sfermentowała i namnożyły się w niej dzikie drożdże. Nasze babcie nie ważyły dokładnie mąki, sypały na oko, mieszały ją z taką samą ilością ciepłej wody i już. To bardzo łatwe, tylko trzeba wiedzieć że:
  •  zakwas przygotowujemy z mąki żytniej razowej typ 2000 (daje charakterystyczną kwaśny smak chleba), żytniej zwykłej, pszennej razowej, razowej mąki orkiszowej albo gryczanej. Można mąki mieszać, zdarzało mi się mylić torebki, zakwas rósł sobie dalej bez żadnej szkody. Mąka żytnia razowa i zwykłą daje najbardziej popularny w smaku wypiek. Taką mąkę można kupić w supermarketach lub na targowiskach albo młynach
  •  na wyhodowanie własnego zakwasu potrzeba kilku dni. Najmniej pięciu- sześciu. Jeśli po tym czasie nie mamy możliwości pieczenia, karmimy dalej codziennie, a po kolejnych trzech, czterech dniach bez pieczenia wkładamy go do lodówki. Można zakwas dostać w prezencie od kogoś, nawet istnieje zakwasowa mapa Polski, na której znaleźć można takie miejsca. Proszszsz - tutaj. Są zakwasy, które mają więcej niż 100 lat i gospodynie przekazują go sobie z pokolenia na pokolenie, zatem tę część, której nie zużyliśmy, przechowujemy w lodówce, by była podstawą do następnych wypieków. 
  • Żeby przyspieszyć proces fermentacji można dodać do zakwasu 2-3 łyżki kwasu z domowych, kiszonych ogórków lub domowej, kiszonej kapusty. Jeśli nie mamy, zakwas i tak wyjdzie, troszkę dłużej będziemy go dokarmiać.
  •  zakwas lubi ciepło, choć nie w nadmiarze, optymalna dla niego temperatura to 23 - 28 stopni. Jeśli mamy w domu chłodniej, szukać należy miejsca przy kaloryferze, na okapie kuchni, akwarium, blisko pleców lodówki, górne szafki kuchenne też zwykle maja cieplej niż inne miejsca. Zimą wstawiam/ go do nagrzanego do 30 st. piekarnika. 
  • słoik z zakwasem nie może być szczelnie zakręcony, lepiej przykryć go czapeczką z ręcznika papierowego, złożonej gazy czy innej niegrubej tkaniny
  •  konsystencja zakwasu powinna być podobna do takiej, jaką ma kwaśna, rozmieszana śmietana 18%
  •  zakwas aktywny, czyli żyjący, taki, który spulchni chleb ma lekko kwaśny zapach i widoczne pęcherzyki powietrza. Jeśli na wierzchu zakwasu zrobi się kożuch, należy go zdjąć, wyrzucić i dokarmić zakwas jak zwykle a nawet łyżkę więcej
  • po wyhodowaniu zakwasu, kiedy upieczemy pierwszy chleb i przez dwa, kilka kolejnych lub więcej dni nie będziemy piekli, należy zakwas trzymać w lodówce, dokarmiając go  przynajmniej raz w tygodniu, zostawiając go wtedy na 6-12 godzin w temperaturze pokojowej. Przed pieczeniem zakwas trzeba dokarmić przynajmniej 4-6 godzin wcześniej, również pozostawiając go w temperaturze pokojowej a najlepiej nieco wyższej (np. przy grzejniku, albo w piekarniku 30 st.)  by "ruszył" i widoczne były w nim pęcherzyki powietrza. Jeśli nie ma, zaczekać dłużej. Jeśli i wtedy nie ożyje, dokarmić więcej i zaczekać 12 godzin.
  • jeśli zakwas pachnie octem oznacza to, że jest głodny i daliśmy mu za mało mąki, trzeba go dokarmić nieco więcej niż zwykle i wszystko wróci do normy
  • z nadmiaru zakwasu można zrobić żur. Często, jeśli nie uda nam się upiec chleba w planowanym czasie miewam go trochę za dużo, rozdaję albo część wylewam
  • można zakwas ususzyć w piekarniku, rozcierając niegrubo na papierze do pieczenia, powstały proszek zeskrobać do słoika, po dowolnym czasie dokarmić i dolać wody, ożyje.  
Jak się robi zakwas do chleba: 

3 nieczubate łyżki mąki zmieszać w szklanym, litrowym słoju z 4 łyżkami ciepłej wody. Słoik przykryć ręcznikiem papierowym, gazą lub cienką szmatką, przymocować gumką - recepturką lub sznurkiem. Następnego dnia dodać 3 łyżki mąki i 4- 5 łyżek ciepłej wody i tak przez kolejne 4 dni. Zakwas czyli nasze dzikie drożdże w emulsji - gotowy. Zimą i w zimne dni potrzebuje bliskości grzejnika albo piekarnika ustawionego na 30 st.
Jeśli mamy przerwę w pieczeniu i zakwasu nie używamy, należy pamiętać, by raz w tygodniu wyjąć go z lodówki, nakarmić 3 łyżkami mąki, pozwolić postać w cieple kilka godzin i siup - z powrotem do lodówki. Najlepiej pod przykryciem z bawełnianej tkaniny lub papierowego ręcznika trzymanego gumką-recepturką. Dokarmianie podtrzymuje aktywność dzikich drożdży. 

Dlaczego zakwas nie rośnie? Jeśli zakwas nie rośnie czyli nie ma ładnych bąbelków i nie zwiększa objętości to :

- jest mu za zimno, potrzebuje temperatury powyżej 25 stopni (patrz trzecia kropka w powyższym tekście)

- potrzebuje więcej mąki. Kiedy jest go już dużo, bo karmiliśmy, karmiliśmy a on dalej nic, należy odlać połowę (wyrzucić lub uszykować drugą porcję np. dla kogoś),  a jeśli mamy już litrowy słoik - zostawić 1/4 i dokarmić więcej niż zwykle. Tak ze dwie czubate łyżki więcej. Wtedy zapewnić tą wysoką temperaturę do wyrastania. A jak wtedy nie rośnie - bez żalu wyrzucić wszystko (zdarzyło mi się już trzykrotnie) i zacząć hodować od początku. Widać atmosfera czy flora bakteryjna mu nie sprzyjała i koniec. Tak się nieraz dzieje. Wyhodowanie nowego, młodego zakwasu jest na tyle łatwe, że czasem szkoda czasu na ratowanie starego. 
 
  





piątek, 19 września 2014

Ciasto jaglane z kremem jogurtowym

Czekoladowe ciasto jaglane przypomina zakalcowate brownie. Jest miękkie, niezbyt wyrośnięte i mokre, kremowo - budyniowe. Daje się łatwo przekroić na dwie warstwy, ale gdyby ktoś nie chciał trudzić się krojeniem, wystarczy wyłożyć krem na wierzch ciasta. Podzielone i przełożone ciasto staje się zgrabnym, czekoladowym torcikiem. Zdrowszym od innych w dodatku. Krem jogurtowy jest banalnie łatwy w przygotowaniu, żadnych żmudnych ucierań, warto robić. 



środa, 17 września 2014

Knedle z kaszy jaglanej ze śliwkami

Kasza jaglana ma bardzo szerokie spektrum dobroczynnego działania na nasze ciało. Między innymi podnosi odporność, o czym zapomniałam całkiem. Na jesienne zakichania zaleca się zatem zwiększenie ilości jaglanki w jadłospisie. Zwiększam, choć nawyku stałego jedzenia kaszy jeszcze nie wypracowałam. Podobno jedzenie przez tydzień posiłków, których 3/4 stanowi kasza powoduje ubytek wagi nawet o 3 kilo w ciągu tygodnia. To dobry motywator. Może ktoś spróbuje i opisze?:) Knedle z kaszy smakują jak zwyczajne knedle. Ale są o wiele zdrowsze niż te tradycyjne.

   

wtorek, 16 września 2014

Schab duszony w papryce

Schab duszony jest o wiele zdrowszy niż popularne schabowe. Czas przygotowania obu potraw jest pewnie taki sam. Podglądam nieraz osoby, które niezbyt lubią gotowanie, a jednak jakieś obiady, choćby ze względu na dzieci muszą czasem wykonać. Na pierwszym miejscu w jadłospisie jest panierowana pierś drobiowa lub schabowy, miejsce drugie - kotlet mielony. A jest tyle łatwiejszych, szybszych i smaczniejszych  potraw, że to niewiarygodne wprost, skąd się bierze takie ograniczenie, u nawet bardzo kreatywnych osób. A najgorsze, że dzieci wyrastające na mielonoschabowej kuchni mają trudność z próbowaniem nowych smaków, nie korzystają z różnorodności i pewnie powielą kiedyś ten sam schemat. 
     W ten sam sposób, który podaję poniżej można przygotować nie tylko schab, również karkówkę, szynkę czy łopatkę wieprzową. I wołowinę - wymaga tylko sporo dłuższej ilości czasu duszenia. Bardzo smaczna i łatwa opcja szybkoobiadowa.



niedziela, 14 września 2014

Szybkie ciasteczka śmietankowe

Robi się je szybko, a ciasto można wyciąć foremką o dowolnym kształcie albo nawet kieliszkiem. Są chrupiące z zewnątrz i bardzo kruche w środku. Wyraźnie maślane w smaku i dużo, dużo zdrowsze i smaczniejsze niż każde kupione w sklepie. Często wbrew zdrowemu rozsądkowi ulegamy sklepowej pokusie i cokolwiek słodkiego wrzucamy do koszyka. Trudno odmówić lubiącym słodycze dzieciom. Ten słodki wariant jest o wiele lepszy i całkiem niepracochłonny. No i pachnący maślanym ciastem dom - kto by nie chciał :)




sobota, 13 września 2014

Pomidorowy sos do słoików. Lutenica / ljutenica

Sos ma przewagę pomidorów ale dodatek bakłażanów i papryki. Znakomicie nadaje się do kanapek, mięsa z grilla i jako dodatek smakowy do innych sosów. Ma bardzo wyraźny smak, wciąga i uzależnia, nie można przestać jej jeść:) Jest przysmakiem pochodzącym z kuchni bałkańskiej, a przepis dostałam od zupełnie polskiej Bogusi, która produkuje ją w ilościach hurtowych. Słusznie zupełnie, bo dobra nieziemsko.



piątek, 12 września 2014

Zupa z papryki i pomidorów

Bardzo aromatyczna, gęsta zupa, z dodatkiem drobiowych pulpecików lub np. lanych klusek, właściwie wystarczy za cały obiad. Pomidory o tej porze roku są najlepsze, sezon na paprykę w pełni, tylko teraz wydobędziemy z warzyw to co najlepsze. Podczas gotowania pachniało latem w całym domu. Bardzo polecam.




czwartek, 11 września 2014

Ciasto biszkoptowe z malinami

Cała sztuka polega na tym, by biszkopt nie opadł zbytnio mimo tego, że nie dodamy do niego proszku do pieczenia. Proszek powoduje, że dziurki w cieście są większe, ciasto robi się nieco sztywniejsze, nie jest aż tak delikatne jak mogłoby. Inaczej też zachowuje się podczas nasączania. Ciasto biszkoptowe robi się szybko i jest łatwe, wystarczy tylko zadbać o to, by jajka miały temperaturę pokojową, czyli trzeba je wyjąć na dwie godziny przed pieczeniem z lodówki. Można przyspieszyć ten proces wkładając je do ciepłej, niegorącej wody. Po ubiciu piany należy odłożyć mikser i wmieszać pozostałe składniki łopatką czy łyżką, by piana nie straciła swej sztywności. Ciasto przygotowuje się w czasie nagrzewania piekarnika, czyli w ciągu ok. 10 minut. Można je podać również z gałką lodów lub łyżką ubitej, słodkiej śmietanki. 




wtorek, 9 września 2014

Łatwy sos z papryki do słoików na zimę

Na zeszłorocznej imprezie andrzejkowej, część kulinarną przygotowaliśmy sami, z własnych, domowych produktów. Zamiast ketchupu na stołach królował czerwony, pachnący papryką sos - pasta. Spróbowałam - pyszny. Zapytałam kto robił, bo przepis chętnie wezmę, a tu panie jak jeden mąż, że wszystkie robią. Od lat, bo łatwy i z półki z domowymi przetworami schodzi w pierwszej kolejności. Od Bogusi dostałam kserokartkę i słoiczek wzorcowy:) Warzywa wystarczy zmielić w maszynce do mielenia mięsa. Bardzo dobry, mocno aromatyczny, dość ostry sos na zimę. Ajvar w prostszej wersji. By słoiczki dobrze się zamknęły pod wpływem ciepła, najlepiej używać nowych zakrętek.    



piątek, 5 września 2014

Puszyste ciasto ze śliwkami

Ciasto ze śliwkami jest pewnie jednym z najczęściej pieczonych ciast w polskich domach.  Wypiekające mamy i babcie, na zatłuszczonych od częstego używania karteczkach zostawiają przepisy wnuczkom i córkom. Taką karteczkę mam i pewnie zostawię Olci. To ciasto jest najbardziej klasycznym, babcinym plackiem ze śliwkami. Puszyste, pachnące masłem i bardzo smaczne. Łatwe. Ucierane, choć mikserem, a nie pałką w makutrze. Gdyby jednak ktoś chciał, proszszsz bardzo:) Najlepiej, by wszystkie składniki miały jednakową, pokojową temperaturę.



 

środa, 3 września 2014

Najlepsze domowe suszone pomidory

Domowe, suszone pomidory są o niebo, niebo, niebo lepsze od tych, które znajdziemy na sklepowych półkach. Wczoraj dla porównania otworzyłam słoiczek mojej ulubionej marki. Przepraszam markę bardzo, już nigdy zakupu nie dokonam i póki sil mi starczy robić będę swoje. Poszłam do koleżanki Bogusi (gospochy pełną gębą i z dużym doświadczeniem) po przepis na cudny sos paprykowy. Sos wjechał na stół, ale że pomidory i pomidory. Co ja w inną stronę, to powrót do pomidorów następuje. Suszyły się jak raz w piekarniku, zapach mając nieziemski. Słoiczek już gotowych zabrałam do domu i na kolację spróbować chciałam, jezzzuuu... Poezja! Powstrzymałam się z wielkim trudem przed pożarciem reszty, żeby zdjęcie wstawić do razu, żeby nikt czasu nie marnował i leciał jak i ja, od razu na rynek po pomidory. Jeśli ktoś nie ma piekarnika z termoobiegiem lub suszarki do warzyw i owoców - kupić musi. Żałować nie będzie. Najlepsze pomidory do suszenia to te podłużne, lima, czy paprykowe, żeby nie miały dużo soku. O rajuśku, delikatesy, cudne:)

P.S. Olej pozostały po zjedzeniu pomidorów jest rarytasem do wykorzystania jako część sosów w sałatkach czy makaronach i może długo stać w lodówce. Już choćby dla jego aromatu warto zrobić kilka słoiczków.





wtorek, 2 września 2014

Gulasz z żołądków

Kiedyś bardzo nie lubiłam wszystkich tzw. podrobów. Zwłaszcza wątróbki. Dziś za nią przepadam, gulasz z żołądków też mi smakuje. Dorosłam - znaczy się. Na gulasz kupuję żołądki z indyka. Nie mają zbyt wiele kalorii i podobno są zdrowsze niż kurze. Taką oto informację wyczytałam na portalu Kobieta.pl : "(...) indyk nie uczula. Podobnie jak mięso z królika indyk nie alergizuje, dlatego to właśnie mięso indycze warto wprowadzać do diety małych dzieci. Zarówno mięso z indyka jak i kurczaka ma podobną zawartość białka i kaloryczność. Niestety kurczak hodowany na mięso żyje tylko 6 tygodni, żeby urósł w tak szybkim czasie potrzebuje więc wielu sztucznych wspomagaczy. Indyk rośnie za to 24 tygodnie i hodowany jest w lepszych warunkach. Ptaki te nie mogą żyć w ciasnych klatkach jak kurczaki, dostają tez mniej hormonów (...)"
Zatem kupuję żołądki z indyka. Myję je dobrze, wycinam żyłki i zgrubienia, obsmażam z cebulką i długo duszę, aż będą bardzo miękkie. Właściciele szybkowarów mogą skrócić czas przygotowania mięsa o połowę. Nie mam. Rozważam zakup. Póki co - duszę tradycyjnie. Bardzo smaczny obiad.



Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
/* */