czwartek, 26 lutego 2015

Jak się robi gęsie pipki

Do sklepiku Pani Iwonki przyszedł Pan Tadzio z wielkim pakunkiem. Konwersowali burzliwie. O ciotce z Łodzi i o tym, czy rąbać i dzielić, czy raczej zostawiać całą i ewentualnie do kiedy. Brzmiało intrygująco, uszu nastawiłam. Ostatecznie paczka została umieszczona w sklepowej zamrażarce, a Pan Tadzio zdecydował odłożyć siekierę do soboty. Zawartością pięciokilowej paczki okazały się być na szczęście zamrożone, indycze żołądki, towar ponoć w pewnych dzielnicach Łodzi deficytowy. Ciotka zapragnęła je mieć dla sporządzenia gęsich pipek. Bo czy one gęsie czy indycze- wielkiej różnicy w smaku ponoć dla przeciętnego zjadacza nie ma. Pięć kilo dla jednej ciotki, w jednym kawałku - zacna porcja, zapragnęłam i ja tego rarytasu. Rodzina Pani Iwonki musiała wykupić okoliczne zapasy, bo dwa tygodnie szukałam w okolicy, zanim upolowałam ledwie pół kilo. I mam. Przepis z kuchni żydowskiej, tadaaam. Baaaardzo dobre, można zrobić z gęsich, indyczych czy kurzych żołądków. Gęsie pipki to również nazwa nadziewanych, gęsich szyjek. Nie robiłam, ale zamierzam. 

A. Szykujemy niespodziankę, póki co ustalamy, próbujemy i testujemy, rozkminiamy i analizujemy, kto ciekawy niech zagląda na blog, zwłaszcza kolo soboty... :)!


składniki (na dwie porcje) : 

-  0,5 kg gęsich, indyczych lub kurzych żołądków
- 0,5 kg cebuli
- główka czosnku
- ew. dwa obrane kwaśne jabłka pokrojone na ćwiartki (Ciocia daje) 
- sól, pieprz, łyżeczka curry
- dwa listki laurowe
- gęsi smalec lub olej do podsmażenia ( 2-3 łyżki)

Żołądki najpierw trzeba dusić w rondlu czy na głębokiej patelni, a potem na pół godziny włożyć naczynie do piekarnika. Dlatego najlepiej mieć rondel czy patelnię z odpinaną rączką. Nie jest to konieczne, acz wygodne. Można po uduszeniu mięsa przełożyć danie do żaroodpornego naczynia.

Przepis:
Żołądki pokroić na dwie lub cztery części. Sparzyć porządnie wrzątkiem, trzy, cztery razy. Cebule pokroić w piórka (półkrążki). W rondlu lub na patelni rozgrzać tłuszcz i zeszklić cebulę. Kiedy lekko zmięknie, dodać obrane, rozgniecione ząbki czosnku, zamieszać, podsmażyć minutę i dodać żołądki. Całość zalać ok. półtorej szklanki wody, osolić ( ja daję ok. 3/4 łyżeczki) dodać pieprz i dwa listki laurowe. Kiedy woda się zagotuje, zmniejszyć ogień i dusić pod przykryciem, aż mięso będzie całkowicie miękkie. Żołądki indycze i gęsie potrzebują ok. 1,5 godziny, kurzym wystarczy zazwyczaj jedna W trakcie duszenia należy uzupełniać wodę, jeśli wyparowała. Piekarnik rozgrzać do 200 st i bez przykrycia wstawić do niego na 15 minut  mięso, by lekko zrumieniło się z wierzchu.



Mówię Wam - niebo na talerzu:) 

11 komentarzy :

  1. nigdy nie jadłam czegoś takiego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłam, ale sama nie robiłam. Świetny przepis-skorzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również jadłam, w naszej Łodzi w jednej z żydowskich restauracji. Muszę przygotować sama. Żołądki indycze są przepyszne w wielu postaciach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jadłam i po raz pierwszy słyszę o czymś takim- nazwę mają zabawną; D Ale z chęcią skusiłabym się na coś takiego: )

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jadłam, choć nazw ami nie obca. Do wypróbowania zdecydowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. zachęty do zaglądania tutaj nie potrzebuje, ale zaintrygowałaś mnie niespodzianką! :)
    Żołądki?! wow.. pierwsze słyszę o takim rarytasku do obiadku :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe, co słychać w sklepiku pani Iwonki? :D Danie i nazwa bardzo fajne! Zaintrygowała mnie ta niespodzianka na sobotę! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W życiu takich nie jadłam:)ale intrygujące to "cóś"i śmiesznie brzmi:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepis ciekawy,ale ... żołądki najpierw dusić , a potem pokroić i sparzyć wrzątkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pierwsza wskazówka dotyczy naczynia, jakiego najlepiej użyć do ich przygotowania by było wygodniej. Stąd oddzieliłam przepis od tej informacji spacjami. Oczywiście - najpierw sparzyć.

      Usuń

Bardzo lubimy czytać Wasze komentarze!


Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
/* */