środa, 20 maja 2015

Domowa mielonka. Domowe mięso w słoiku

Mielonka ze słoika, mięso na kanapki czyli domowa wędlina. Konserwa bez konserwantów. No bo jak ją inaczej nazwać. Niby nic wymyślnego, mięso z przyprawami. Ale smakuje bardzo dobrze i jest zdrowsze niż każda sklepowa eko-kiełbasa. Nie dodałam nawet pektosoli, dlatego różowy, apetyczny kolor mięsa zaginął był w wekowaniu. Trudno. Jest szaro ale zdrowo i bardzo smacznie. W dodatku można to gotować po kilkadziesiąt minut przez kolejne trzy dni i wtedy słoiki wytrzymają bez lodówki nawet 3 miesiące. A niektórzy piszą, że i sześć. Wekowanie mięsa i tyndalizację opisałam kiedyś szczegółowo tutaj. Sprawdziłam sposób na własnej Olce. Trzy razy wróciła z pracowitych, namiotowych wakacji, bez żadnych komplikacji żołądkowych. 
          Najlepiej używać słoików o prostych ściankach bez przewężenia przy zakrętkach. Nie miałam, dlatego przy wyciąganiu mielonki nie było łatwo uzyskać modelowe plasterki. Ale jest pysznie.

P.S.  Mielonka pozuje na domowym, polskim chlebie na zakwasie. Przepis tutaj. W tle ogórki małosolne - przepis tu :) Jeśli ktoś potrzebuje mielonki z galaretką, może dodać szklankę, półtorej, gorącej, lekko solonej wody wymieszanej z półtorej łyżeczki żelatyny. 





składniki (na 5-6 słoiczków 200 ml) :

- 0,5 kg łopatki wieprzowej
- 0,5 kg karczku lub surowej szynki
- 0,5 kg chudego, surowego, wędzonego/zwykłego boczku
- 4 ząbki czosnku
- łyżka majeranku
- łyżeczka pieprzu mielonego
- 2 łyżeczki soli
- 3/4 szklanki wody

Mięso i boczek zmielić, dodać przyprawy, zgnieciony przez praskę czosnek i wodę. Wyrabiać mięso ręką kilka minut. Odstawić do lodówki pod przykryciem na kilka godzin, najlepiej na całą noc. Napełniać słoiki do 3/4 wysokości. Wstawić do szerokiego rondla z wodą sięgającą do 3/4 ich wysokości, zagotować. Zmniejszyć ogień na średnio-mały i gotować 60 minut. Da to trwałość weków do 1 miesiąca (poniżej 10 st C). Jeśli mają wytrzymać dłużej ( 2 miesiące, poniżej 10 st. C), kolejnego dnia, po 24 godzinach, gotować słoiki 40 minut. Gotowanie trzeci raz, trzeciego dnia przez 30 minut spowoduje, że mięso wytrzymać może nawet 6 miesięcy bez konieczności przechowywania w lodówce.





                                   


                                              O innych wekach z mięsa można przeczytać tutaj.  







Mówię Wam - niebo na talerzu :)




49 komentarzy :

  1. Wiele bym dała za taki słoiczek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lena, podawaj adres!

      Usuń
    2. Zrobiłem to mięso. Wszystko niby ok, ale strasznie zbite i wiórowate kurde. Takie tępe. Nie ma tej gładkości. Smak z grubsza ok, ale wiór.

      Usuń
    3. Poczytaj komentarze. Jakiego mięsa użyłeś?. Suche wiórowate - mało tłuszczu w mięsie. Jak chcesz smarowności musisz dać tłuste mięso.

      Usuń
    4. No tak to by się zgadzało. Szynka to była.

      Usuń
  2. Boczek w ilości 0,5 kg? Bo zabrakło tam miary :))
    Słoiczki pełne cudowności, taka domowa mielonka jest na wagę złota :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami robię synowi do akademika, tylko bez boczku. Lubię również mieć takie domowe zapasy w lodówce:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pycha, chyba zrobię - widzę że to nic trudnego. Dlaczego dodaje się majeranek?

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chętnie zrobiłabym takie mięsko dla męża który wyjeżdża czasem na dłużej
    i zabiera słoiki "chemiczne" ze sklepu ...
    Boję się tylko że coś mi nie wyjdzie i mąż się zatruje ....
    A można prócz majeranku dodać inne suche zioła np tymianek , białą gorczycę ziarna... ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można. Zdaje się, że większe ryzyko zatrucia występuje w tych sklepowych, tylko działanie przedłużone. Mężowi poleć wąchanie przed zjedzeniem. Karmię tymi słoikami córkę i jej przyjaciół. Wąchają i bardzo sobie chwalą:)

      Usuń
  6. Dzień dobry!
    Właśnie postanowiłam zrobić domową mielonkę i natrafiłam na Pani blog. Rewelacja! I od razu mam pytanie - czy tę mielonkę można pasteryzować w piekarniku - tak jak pasteryzuje Pani inne weki z mięsem? Tak byłoby mi wygodniej, ale nie wiem, czy to ma wpływ na ostateczny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, można pasteryzować w piekarniku.

      Usuń
  7. I jeszcze jedno - na stronie z wekami mięsnymi pisała Pani, że nie dokłada świeżego czosnku, bo może przyczyniać się do rozszczelnienia słoików. W tym przepisie jest czosnek. Nie ukrywam, że wolałabym go zostawić, bo lubię:) Czy to duże ryzyko z tym rozszczelnieniem, jak dorzucę czosnek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałam i się nie rozszczelniło przechowywane w lodówce. Dziś robię na wyjazd bezlodówkowy i się waham:)

      Usuń
  8. Rozumiem, ze to ma byc surowe mieso ? 60 min. Gotowania mu wystarczy by nie bylo surowe ? Chce miec pewnosc ze dobrze zrozumialam. Robie mezowi w podroz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Surowe. 60 minut gotowania zabezpieczy mięso na miesiąc.

      Usuń
  9. Pani Beatko nie udało to mięso, po około 20 dniach wybuliło we wszystkich słoikach wieczka, mimo , że pasteryzowałam przez trzy dni wg. Pani przepisu, szkoda tyle pracy i nic nie mam. Po czterech dniach otworzyłam jeden słoiczek i był dobry tylko według mnie mało słone mięso, a reszta to popsuła się co nie tak zrobiłam?Pozdrawiam Krysia

    OdpowiedzUsuń
  10. Pojęcia nie mam. Zwaliłabym winę na wyszczerbione słoiki albo nieszczelne pokrywki.Używam zwykle nowych, bo stare od podważania nożem nadają się do wyrzucenia. Innego pomysłu nie mam. Robię już któryś rok i dziecko rodzone karmi się nimi a z lodówki najczęściej nie ma gdzie korzystać. Współczuję, też nie znoszę roboty co poszła na marne. :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Pani Beatko słoiki i wieczka kupiłam nowe, gdyż tak dużo robiłam przetworów w tym roku, że zabrakło kilka razy.Ja myślę, że powód to czosnek. Spróbuje jeszcze raz, ale bez czosnku. Pozdrawiam Krysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być. Ostatnio ryzykowałam i pozostało zamknięte :)

      Usuń
  12. Dzień dobry! Czy robiła Pani kiedyś podobną mielonkę z peklosolą? Czy to coś zmienia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie robiłam. Peklosól z tego co wiem wyłącznie zmienia kolor na żywo czerwony, poza tym nic więcej. Jeśli chodzi o trwałość produktu, nie ma potrzeby tu jej stosować.

      Usuń
  13. witam, moje pytanie to : czy mięso z kością (np żeberka) też można wekować?

    OdpowiedzUsuń
  14. poprobuje i wykonam wg instrukcji..maz wyjeżdza w delegacje..przepis sie przyda..oby sie udało:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zrobiłam wyszło bardzo smaczne, ale kruszy się, co powinno się dać aby się smarowało i była galaretka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smarowność najczęściej zależy to od ilości tłuszczu w mięsie. Można też dodać 2 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w ok. 0,5 l gorącej, lekko osolonej wody( idealnie - rosołu)i dodać do mięsa, wtedy galaretki będzie więcej.

      Usuń
    2. Dziękuję. Następnym razem skuszę się na dodanie żelatyny. Jak dla mojej rodziny, choć trochę zmieniłam przepis, dodając fileta z kurczaka i tak mielonka jest przepyszna. Chyba wpadnę w trans i na stałe zrezygnuję z kupczych wyrobów. Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Bardzo warto, na zdrowie wszystkim wyjdzie. A gdyby jeszcze mięso się udało znaleźć jakieś z przyzwoitego źródła, to bajecznie:)

      Usuń
  16. Robiłem kilka razy pycha, ja dodałem jeszcze 1 1/2 szklanki wody z żelatyną(1 1/2 łyżeczki)i 6 ząbków czosnku , rewelacyjny przepis pozdrawiam!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zrobiłam, wyszło przepysznie. Następnym razem kupię bardziej tłusty boczek, aby mieć więcej smalczyku do smarowania, tak jak u Pani. Reszta bez zarzutu. Polecam. Maria

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam
    Czy pomiędzy pierwszą pasteryzacja a drugą słoiki z mięsem mają stać w lodówce czy mogą na stole w kuchni?

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej :) Dzisiaj zacznę robić to cudo na wyjazd. Będziemy mieli lodóweczkę turystyczna, ale podróż 8 godzinna skłania mnie do uskutecznienia procesu tyndalizacji. Mam pytanko co do wypełnienia słoików do tego procesu. Lubię mięsiwo z galaretką, więc ugotuję rosół z Twojego przepisu i dodam żelatyny. Czy mam słoik napełnić mięsem do 3/4 i dopiero zalać mięsem na 2-3 cm od góry? Czy może do tych 3/4 słoika i nie wyżej ma być mięso już zalane rosłem?

    Pozdrawiam
    Przemek

    OdpowiedzUsuń
  20. oczywiście wkradł się błąd, przepraszam :) Czy mam słoik napełnić mięsem do 3/4 i dopiero zalać rosołem na 2-3 cm od góry?

    Przemek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napełnić mięsem i rosołem tak, by 2-3 cm od góry była pusta przestrzeń. Ilość sosu - w dowolnej proporcji. Może być polowa słoika mięsa i więcej. Całość - 2-3 cm od góry ma się kończyć , lepiej 3 niż 2:)

      Usuń
  21. Wyszło super :) Przepis jak najbardziej godny polecenia :) nie wiem jak będzie jak postoi te powiedzmy 3 msce. Na chwile obecna, tydzień po całej procedurze, słoiczek schodzi na raz :)Zamiast surowego czosnku dałem w proszku,bo jednak nie chciałem ryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwaga tylko taka mała: nie nazywajmy mięsa gotowanego/smażonego/pieczonego/konserwowanego - wędlinką! Przecież tego nie wędzimy!

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziś zrobiłam, mięsko jest teraz w lodówce ,w kuchni pięknie pachnie ,jutro zagotuję i jestem pewna że będzie smakowite i nie zdąży się zepsuć.Pozdrawiam Elżbieta B.

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam, robiłam już to mesko i wychodzi super,.dziś próbuje z dodatkiem indyka - orientuje.się Pani czy taki dodatek zmniejszyć trwałość? Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie , nie ma wpływu na trwałość.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedz :-D

      Usuń
  25. A mięsko ze skolepu, czy od rolnika ze szczęśliwej chodowli?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubimy czytać Wasze komentarze!


Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
/* */