czwartek, 28 maja 2015

Puszysty sernik z truskawkami. Sernik z białą czekoladą

Puszysty, delikatny, przepyszny truskawkowy sernik. Najlepszy, rzecz jasna:) Od kiedy można kupić zmielony twaróg w sklepie, pieczenie serników stało się nieprzyzwoicie łatwe. A już te przepisy, w których nie trzeba ubijać jajek - prościej się nie da. W zakładce "serniki" - tutaj, znajduje się teraz już 30 rodzajów tego deseru. I o ile nie mają w tytule słowa puszysty, obywa się bez ubijania. O sposobach na to, by sernik nie opadł pisałam tu. Te zupełnie bez bicia piany nie urosną i nie opadną. Mają bardziej kremową konsystencję i nie lubią długiego i porządnego mieszania.
            Na serniki puszyste też jest sposób. Kąpiel wodna czyli włożenie blaszki w drugą, wypełnioną wrzątkiem oraz pomanipulowanie przy temperaturze w trakcie pieczenia najczęściej załatwiają sprawę i sernik nie zapada się, jest równy i gładki. Wypadki nieprzewidziane zdarzają się nawet wtedy gdy wszystko zostało zrobione ściśle wg. wskazówek. Ale rzadko. Ciasto najlepiej po całkowitym ostudzeniu schłodzić w lodówce, wtedy dopiero ser zetnie się jak należy i będzie najpyszniej. Jej. Jaki dobry:)    

 


Wszystkie składniki powinny mieć pokojową temperaturę. Kolejność wykonania czynności jest ważna.

 składniki ( na tortownicę ok. 24 cm) :

 - 30 dag truskawek
 - tabliczka białej czekolady
- 200 ml słodkiej śmietanki 30 - 36% 
- 1 kg trzykrotnie zmielonego, białego sera
- 3 jajka
- 3/4 szklanki cukru
- czubata łyżka skrobi ziemniaczanej
- laska wanilii lub kilka kropli ekstraktu z wanilii
polewa czekoladowa:
- tabliczka gorzkiej/mlecznej czekolady
- łyżeczka masła
- trzy łyżki mleka
kilka truskawek do dekoracji

Dno tortownicy wyłożyć masłem i oprószyć tartą bułką, boków niczym nie smarować. Dno i boki z zewnątrz formy zawinąć możliwie ciasno folią aluminiową. Dwie, trzy warstwy wystarczą, idealnie - nie umiem. Przygotować większe naczynie ( inną blaszkę lub żaroodporny półmisek), w które później będzie można wstawić tortownicę i nalać do niego wrzątku. Piekarnik ustawić na 170 st.
           Truskawki zblendować na mus. Śmietankę lekko podgrzać (bez gotowania) mieszając w rondelku. Dodać połamaną, białą czekoladę, zestawić z ognia i mieszać aż czekolada się rozpuści. W razie potrzeby podgrzać krótko jeszcze chwilę.
            Do zmielonego sera dodać żółtka, połowę cukru, wyskrobane nożem wnętrze laski wanilii lub ekstrakt, skrobię ziemniaczaną i śmietankę z czekoladą. Wymieszać mikserem lub łyżką. Połowę masy odlać do innej miski i tam dodać truskawkowy mus.
           Zagotować ok. litr wody, będzie potrzebna do kąpieli wodnej. 
           Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, pod koniec ubijania dodając po łyżce pozostałego cukru. Połowę piany wmieszać delikatnie łyżką w masę truskawkową, połowę w jasną.  Masa jest rzadka, tak ma być:)
          Tortownicę wstawić do większej blaszki lub naczynia. Na dno formy wylać kilka łyżek masy białej, na nią delikatnie kilka łyżek masy truskawkowej, potem białej i tak do wyczerpania składników.  
         W przestrzeń między tortownicą a ścianką naczynia wlać wrzątek, do 1/3 wysokości tortownicy. Oba naczynia wstawić do całkowicie rozgrzanego piekarnika.
         Piec 15 minut, po czym zmniejszyć temperaturę do 150 stopni i piec jeszcze godzinę piętnaście minut. Studzić w lekko uchylonym piekarniku.
        Pokruszoną czekoladę zalać w małym rondelku mlekiem, dodać masło. Rozpuścić mieszając nad gotującą się w większym od rondelka garnku z wodą.
       Wystudzony sernik okroić wzdłuż rantu tortownicy cienkim nożem, wyłożyć na paterę. udekorować polewą i maczanymi w niej truskawkami. Przed podaniem najlepiej schłodzić w lodówce.






Mówię Wam - niebo na talerzu:)

15 komentarzy :

  1. Rozkoszny!
    Poproszę dużą porcję...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogłabym się opanować w towarzystwie takiego sernika, obłędny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, idealny jest po prostu ten sernik! *.*
    Świetna konsystencja! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda idealnie..
    wpadłabym na kawałek.. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. marzy mi się taki ostatnio oj marzy :-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Sernik cudeńko i do tego pewnie pychotka, a jakie piękne zdjęcia- wszystko mistrzostwo;-)
    Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na twoich zdjęciach wygląda na to, że masy jasnej jest trochę więcej lub podobna ilość jak truskawkowej, i obydwie są podobnej gęstości. Mogłabyś napisać, jak osiągnęłaś taki efekt? Robiłam niedawno ten sernik, chciałam zrobić idealnie z przepisem i podzieliłam masę serową i ubitą pianę odważając dokładnie połowy. W efekcie masy truskawkowej było o wiele więcej niż jasnej i co gorsze, była bardzo płynna. Masa serowa była gęsta i nie rozpływała się w formie, ciężko było je obie razem wyłożyć. Piekłam godzinę czterdzieści minut, z wierzchu sernik wyglądał bardzo dobrze, był zwarty, ale kiedy następnego dnia zdjęłam obręcz tortownicy okazało się, że dolna połowa jest baardzo miękka, nie dałoby się wyjąć sernika z formy. Musiałam go dopiekać jeszcze ponad godzinę. W smaku bardzo dobry i planuję upiec ponownie, tylko myślę co zrobić, żeby uniknąć takich kłopotów. Truskawki kupiłam świeże i zmiksowałam. One zawierają dużo wody i to jest całkiem logiczne, że po dodaniu ich do jednej części, ona zrobi się dużo rzadsza od drugiej. Co zrobiłaś, aby obie części miały podobną gęstość? Może po ubiciu piany należałoby dać jej mniej do części truskawkowej a więcej do serowej, aby uzyskać podobną konsystencję, albo dodać do truskawek trochę mąki ziemniaczanej, co byś doradziła? Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sernik robiłam w maju, zatem ze świeżych, sezonowych, polskich truskawek. Tu trzeba intuicyjnie. Jeśli truskawki są bardzo wodniste,to tak jak byśmy dodali do ciasta wodę. Znaczenie ma też rodzaj sera. Polecam mielony samodzielnie tłusty a z wiaderkowych piątnicę i wieluń "do kanapek i serników. Dyskontowe mają w sobie dużo wody i dodatek owoców jeszcze je rozrzedza. Stąd może dłuższy czas pieczenia. A i każdy piekarnik jest trochę inny. Jeśli wyjdzie dużo płynu truskawkowego, do tej masy dałabym łyżkę mąki więcej. I jeśli wyjdzie dobrze, następnym razem, przy tych samych truskawkach zachowała tę proporcję. A ilość by było równo, musisz ocenić "na oko". W kuchni tak już jest, że trudno za każdym razem uzyskać ten sam efekt bo zmieniają się parametry składników. Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. I faktycznie , w przypadku dużej ilości płynu z truskawek można nie dawać piany do tej masy.

      Usuń

Bardzo lubimy czytać Wasze komentarze!


Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
/* */