sobota, 19 września 2015

Ciasteczka czekoladowe z polewą. Bardzo miękkie ciasteczka

Bardzo miękkie, mocno czekoladowe ciastka. Delikatne że ach, prawdziwy, ciasteczkowy rarytasik. Z powodu tej delikatności nie nadadzą się do przechowywania w słoiku, raczej do wyłożenia na pięknej paterze i podania do porannej/popołudniowej kawy. Piecze się je krótko, tylko 8 minut i kiedy wyciąga się je z piekarnika, wydają się zupełnie, ale to zupełnie miękkie i surowe. Tak ma być! Pieczone dwie minuty dłużej stwardnieją i po nich. Nie będzie żadnego mięciutkiego środka. Lekko stężeją dopiero po 10 - 15 minutach odpoczywania na kratce (na przykład tej grillowej z piekarnika). Tomek nie jest fanem ciastek. W kierunku owsianych czy kruchych nawet nie spogląda. Te zniknęły.

P.S. Gdyby ktoś chciał się przeczytać inne przepisy na ciastka i ciasteczka, to na blogu jest już ich 112 . Jak to możliwe? :) 





składniki ( na ok. 25 sztuk): 

- tabliczka czekolady (gorzkiej lub mlecznej, jeśli smak ma być łagodniejszy)
- 170 g masła
- pół szklanki cukru pudru
- 1 jajko
- półtorej szklanki mąki
- wnętrze wyskrobane z laski wanilii lub kilka, kilkanaście kropli esencji waniliowej
- duża szczypta soli
polewa: 
- pół tabliczki gorzkiej i pół tabliczki mlecznej czekolady ( lub sama gorzka) 
- 2- 4 łyżki mleka lub słodkiej śmietanki

Czekoladę rozpuścić w rondelku nad gotującą się wodą lub w mikrofali (mikrofalować krótko, z przerwami i wtedy mieszać ). Lekko przestudzić, można wstawić ją na chwilę do miski z zimną wodą. Piekarnik ustawić na 180 stopni.
Masło pokroić w kostkę i rozetrzeć z cukrem płaską końcówką miksera
lub pałką w makutrze. Dodać jajko, ucierać aż się połączy z masą i dodać mąkę. Wymieszać i wlać rozpuszczoną czekoladę. Powstanie gęsta masa. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Łyżeczką do herbaty, wykładać na papier porcje wielkości orzecha włoskiego. W trakcie pieczenia rozpływają się i nieco rosną, należy zachować odstępy.

Wstawić do całkowicie rozgrzanego piekarnika i piec osiem minut. Po tym czasie, mimo, że ciastka wydają się całkowicie nieupieczone, wyjąć je z pieca i odstawić na kratkę do ostygnięcia. Stężeją. Delikatnie można zdjąć je łopatką z papieru i przełożyć na same metalowe pręty. 
Kiedy ciastka stygną można przygotować polewę. Nad rondelkiem z gotująca wodą rozpuścić czekoladę dodając 2- 4 łyżki mleka lub słodkiej śmietanki. Kiedy całkowicie się rozpuści i masa będzie jednolita, można polewać wierzch ciastek.













 Mówię Wam - niebo na talerzu :)

12 komentarzy :

  1. Proste i pyszne! Takie lubię najbardziej :)
    http://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Już wyobrażam sobie ich smak... Pewnie rozpływają się w ustach... Pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygladaja na proste do zrobienia, chyba sie pokusze i zrobie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygladaja na proste do zrobienia, chyba sie pokusze i zrobie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Delikatne czekoladowe chmurki na talerzu;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupełnie bez wyrzutów sumienia,że przytyję,możesz mi takie piec:))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne i w kolejny ciasteczkowy dzień z pewnością wypróbuję. :) Powiedz mi tylko proszę - w jakiej temperaturze je piec? :) Tak jak większość ciasteczek 180 czy więcej? :) Pozdrawiam gorąco! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam dzisiaj te cudeńka! Ciasteczka są wprost BOSKIE! Smakują wszystkim. :D Dziękuję Ci za ten wspaniały przepis! :D Chciałam jeszcze zapytać - czy mogę zamieścić przepis u siebie na blogu? :) Oczywiście umieszczę stosowną adnotację i odnośnik do Twojego bloga. :)

      Usuń
  8. Oj takie ciasteczko to ja bym zjadła :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubimy czytać Wasze komentarze!


Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
/* */