wtorek, 12 września 2017

Kurczak z cukinią. Jak skutecznie i na zawsze schudnąć?

Niezbyt kaloryczne danie na obiad, kolację albo posiłek po treningu.
Można zajadać je w dowolnej ilości o ile...
Przećwiczywszy wiele diet, różnych aktywności sportowych - biegania, siłowni, aerobików, trampolin i  basenów mogę śmiało powiedzieć że o odchudzaniu wiem dużo. Bardzo dużo. Jestem wieloletnim praktykiem obkutym w teorii. Byłam masażystką i prowadziłam gabinet w którym z dobrym skutkiem odchudzały się moje klientki. Wniosek już od dawna wyklarował mi się jasno: w odchudzaniu i utrzymywaniu wagi najważniejszy jest umiar, nie drakoński reżim. Bilans energetyczny posiłków z całego tygodnia. I raz na całe życie. Metoda - skończę dietę i nareszcie będę mogła jeść wszystko i ile zechcę - nie działa.

Cała sztuka w tym, by nie odmawiać sobie wszystkich jedzeniowych przyjemności. Nic tak nie frustruje jak bycie dzielną kiedy idziemy na lody, wszyscy jedzą... a ja nie? O nie, nigdy. Ale to jedna, góra dwie kulki. Albo grill z przyjaciółmi, że pozostanę przy sałatce? Nieeeee. Zajadam mięso z grilla gęsto zagryzając sałatkami bez węglowodanów. A czasem - pal sześć. Pożeram kawałek ciasta albo dwa ale... wiedząc, że nazajutrz nie tknę chleba, ziemniaków ani makaronu. Kiedy wetnę lody, na kolację smażę kurczaka z cukinią. Jeśli szykuje się pizza - to z innych posiłków zajadam tylko lekkie śniadanie. Jestem człowiekiem i ulegam pokusom, samopoczucie jest ważne tak samo jak niezbyt wysoka waga. I to naprawdę działa. Nigdy nie byłam chudziakiem. Uwielbiam gotować i jeść. Ale od długiego czasu moja waga trzyma się na dość przyzwoitym poziomie. A tu na blogu 248 przepisów na ciasta. 158 przepisów na ciasteczka. Golonki i makarony. I wszyściuśkie spróbowane. Nie pożeram.  Zjadam porcję czegoś bardziej kalorycznego ale pozostałe posiłki szykuję możliwie lekkie. Koktajl z płatkami owsianymi na śniadanie. Jak najmniej węglowodanów - chleba czy makaronu one jakoś i tak wpadają mimochodem. No pewnie, że nie jest idealnie, rozmiar mniej przyjmę bez protestu. Ale znalazłam jakiś złoty środek i trzymam. I planuję być drobniejszą o może jeszcze trzy kilo. Powoli.
Kurczak z cukinią, ziarnami słonecznika i okruchami sera feta. Bardzo dobry posiłek dla każdego, na diecie, bez diety i po treningu. Musi być smacznie i tyle, by posiłek całkowicie zaspokoił głód.
Macie jakieś swoje sposoby na skuteczne trzymanie stałej wagi? :)



 składniki (na dwie osoby): 
 - ok. 300 g piersi z kurczaka
- dwie, trzy młode cukinie z miękką skórką
- sól, pieprz, ostra i słodka papryka 
- 2 ząbki czosnku
- dwie łyżki słonecznika
- klarowane masło, olej kokosowy do smażenia
- ew. garść pomidorków koktajlowych lub kilka suszonych pomidorów w oleju
- łyżka pokruszonego sera feta

Mięso pokroić w kostkę (ok. 1x1 cm), osolić, posypać solą, pieprzem, odrobiną czerwonej i ostrej papryki.
Na patelni rozgrzać łyżeczkę, dwie tłuszczu, podsmażyć kurczaka do zrumienienia.
Przełożyć z patelni na talerz.
Cukinię (tylko część bez nasion) pokroić na wstążki przy pomocy obieraczki do warzyw.
Na tej samej (nieumytej) patelni rozgrzać ponownie odrobinę tłuszczu.
Wrzucić "makaron" z cukinii, lekko osolić i krótko (ok. 3-4 minuty) smażyć mieszając.
Dodać podsmażonego kurczaka, odsunąć nieco wszystko na bok i na wolnej powierzchni podsmażyć przez kilka sekund rozgniecione ząbki czosnku i ziarenka słonecznika, połówki pomidorków lub suszone pomidory pokrojone w kostkę. Całość wymieszać i  oprószyć serem feta.



Mówię Wam - niebo na talerzu :)

10 komentarzy :

  1. Najlepsza dieta to MŻ czy mniej żreć tak jak piszesz umiar i ruszamy się, nie leżymy na kanapie bo nie mam siły tylko ruszam sie nawet kiedy jestem mega zmęczona. Po ćwiczeniach i ruchu odzyskuję się energię :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podpisuję się obiema rękami pod tekstem dotyczącym odchudzania. Rezygnowanie z wszystkich kulinarnych przyjemności czyni życie smutnym. Cukinia z kurczakiem to coś, co lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Post more than Great , Kindly Thanks


    spot7.org


    OdpowiedzUsuń
  4. a to racja, super kombinacja !

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda super, na pewno zrobię !

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja od jakiegoś czasu kombinuję z dietą South Beach, i wytrzymuję na niej jako tako. Ale potem, powiem szczerze, nie potrafię sobie odmówić tego i owego, czekolady, czy jakiegoś ciasta, np z Pani bloga (Bardzo dobre ciasto z dyni). Dietuję, dietuję, odmawiam sobie a potem rzucam się na coś i załamana całkiem się poddaje. A z tym się trzeba po prostu pogodzić. Jeść mniej ale pozwalać sobie na zachcianki. Robi Pani piękne zdjęcia :) Też tak chcę!

    OdpowiedzUsuń
  7. możemy sobie czasem na coś pozwolić, ale nie za często niestety, gdy jesteśmy na diecie

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubimy czytać Wasze komentarze!


Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
/* */